Cities Skylines 2 – To mogłaby być świetna gra. Ale nie jest (recenzja)

Kategorie artykułu:

Opublikowany:

- Reklama -

Cities Skylines 2 od studia Paradox to najnowsza część znanej i lubianej przez wielu graczy na całym świecie „jedynki”. Gra miała wprowadzić wiele nowych mechanik, zaawansowaną symulację miasta, usprawnić wszystko znane z jedynki. Innymi słowy – być lepsza pod każdym względem. Tymczasem cierpi nie tylko z powodu ogromnej liczby bugów, ale także ma problemy wręcz z fundamentami i ogólną koncepcją. Gra sprawia wrażenie, że nic co robisz nie ma znaczenia, ani wpływu na miasto i całą symulację. To nie symulacja budowy miasta, a jedynie jego malowanie i to za każdym razem takiego samego.

Sukces pierwszej części gry

Gra Cities: Skylines swoją premierę miała w marcu 2015 roku i wydana została przez fińskie studio Colossal Order i Paradox Interactive. Szybko stała się jedną z najbardziej udanych i popularnych gier symulacyjnych zarządzania miastem. Znana ze swojej otwartej struktury, umożliwiającej graczom tworzenie szczegółowych i rozległych miast, gra szybko zdobyła uznanie zarówno wśród fanów gatunku, jak i krytyków. Trafiła idealnie, bo swoją premierę miała w tym samym czasie, co kompletnie nieudana, a długo oczekiwana najnowsza odsłona Simcity. A to właśnie Simcity było do tej pory synonimem gier o budowie miasta. To się zmieniło. 

Jedną z najbardziej atrakcyjnych cech Cities: Skylines jest jej głęboki i złożony system zarządzania miastem. Gra oferuje szeroki zakres opcji planowania i zarządzania, od budowy dróg, przez zarządzanie systemami transportu publicznego, po ustalanie polityk miejskich. Gracze mają pełną kontrolę nad rozwojem swojego miasta, co pozwala im na realizację własnej wizji idealnego miasta. Ta swoboda tworzenia jest jednym z głównych powodów, dla których gra stała się tak popularna.

Kolejnym ważnym czynnikiem, który przyczynił się do sukcesu gry, jest jej wspólnota modderska. „Cities: Skylines” od początku wspierała modyfikacje tworzone przez graczy, co pozwoliło na znaczne rozszerzenie i personalizację gry. Modderzy stworzyli tysiące modyfikacji, od nowych modeli budynków i pojazdów, po całkowite przebudowy mechaniki gry. Dzięki temu gra stale się rozwijała i oferowała coś nowego nawet dla najbardziej doświadczonych graczy. Samo studio regularnie wypuszcza nowe dodatki i aktualizacje do gry rozszerzając funkcje, narzędzia i tworząc nowe wyzwania. Dzięki temu gra pozostaje świeża już od ponad 10 lat i stale utrzymuje aktywną bazę graczy. Co ciekawe, minęło już ponad 100 dni od premiery drugiej części i ta nie ma wsparcia dla modderów, czy osób tworzących własne assety. 

- Advertisement -

Nadeszła druga część gry

Gdy pojawiły się pierwsze zapowiedzi drugiej części Cities Skylines, oczekiwania wystrzeliły w kosmos. Ulubiony symulator budowy miasta miał być lepszy niż wszystko do tej pory. Twórcy podkreślili, że wysłuchali graczy i przeniosą najlepsze modyfikacje od razu do nowej części gry. Do tego zaawansowana symulacja, gdzie każdy mieszkaniec ma własne życie. Jeździ do pracy, podejmuje decyzje. Możemy nawet poruszać się po mieście i patrzeć z perspektywy jego oczu. W drodze do pracy może dojść do wypadku drogowego (czego wcześniej nie było). Pojawiają się także nowości jak skomplikowane łańcuchy dostaw, czy chociażby zarządzanie siecią energetyczną wysokiego i niskiego napięcia. Do tego wszystkiego warto dodać też chociażby zmieniające się pory roku, zmienna pogoda, nowe opcje wyznaczania stref budowalnych (po raz pierwszy mieszane strefy bloków z usługami na parterze) itp. Wszystko zapowiadało się świetnie, co tylko nakręciło hype do tej gry.

Po premierze entuzjazm opadł. Gra trawiona jest setką większych i mniejszych błędów, które potrafią całkowicie zepsuć rozgrywkę. Twórcy początkowo wypuszczali regularne łatki, które łatały część problemów. Jednak niedawno zapowiedzieli, że kończą z tego typu aktualizacjami i będą je wprowadzać dopiero z kolejnymi DLC. Tymczasem, mówiąc delikatnie, gra działa dość kiepsko. Mowa tutaj nie tylko o wydajności, która potrafi sypać się już nawet na niewielkich miastach, czy licznych bugach. Okazuje się jednak, że twórcy wycięli najlepsze rozwiązania z jedynki i nie dość, że ich nie udoskonalili w „dwójce”, co ich nie wprowadzili wcale. Lubiliście budować parki? Macie tylko kilka placów i to dość pustych, wyglądających tragicznie. Żadnych stref parkowych, płatnego wejścia, rozbudowy, nic. Pory roku, czy warunki pogodowe nie mają kompletnie żadnego wpływu na rozgrywkę. Są głównie kosmetyczne i irytujące. Jesień w grze to non stop padający deszcz, które kolorowe i słoneczne miasta zamienia w depresję. Łańcuchy produkcyjne, na które tak stawiali twórcy, nie działają najlepiej. Należy jednak przyznać, że poziom ich różnorodności jest naprawdę świetny, to i tak dzieje się tutaj coś bardzo dziwnego. Możemy postawić np. elektrownię węglową, która w pewnym momencie przestanie działać, bo skończy się zapas węgla. W panelu łańcuchów dystrybucyjnych zobaczymy informację o tym, jak dużo węgla importuje miasto i na co je przeznacza (np. na elektrownię, czy przemysł), ale nie widać tego w grze. Elektrownia zużywa zapas, z którym „ją kupujemy” i przestaje wytwarzać prąd. Należy ją zburzyć i postawić nową. Nie ma nawet znaczenia, że obok mamy własną kopalnię węgla. Z kolei budując farmy otrzymujemy informację, jak dużo danych zasobów będzie ona wytwarzać. Postawiłem 10 farm wytwarzających po 250 ton warzyw. Powinno to dać w sumie 2500 ton warzyw produkowanych przez miasto. Jednak według panelu, miasto wytwarza tylko 17 ton, resztę importuje, bo jest za mała produkcja. Bardzo dziwnym błędem jest nagły krach danej linii produkcyjnej. Nie wiadomo, jak to dokładnie nazwać, ale bardzo często zdarza się sytuacja, że miasto zarabia ogromne ilości pieniędzy i nagle miesięczny przychód zmienia kolor na czerwony oznaczający stratę. I to nie byle jaką stratę, bo w moim przypadku, prawie 300 milionów. Przeglądając budżet okazało się, że losowo niektóre łańcuchy dostaw zamiast zarabiać, generują potężną stratę i to zupełnie bez powodu. Po kilku miesiącach w grze całość wraca do normy i regularnie się powtarza.

- Advertisement -

System podatkowy, pieniądze i strefy

Wspominając o pieniądzach, to ogólnie system podatkowy i ekonomia w grze nie ma większego sensu. Możemy przesuwać suwaki oznaczające obciążenie podatkowe dla różnych branż, czy stref. Ale steruje to jedynie chwilowym popytem na dane strefy i nie ma większego przełożenia w grze. Jak ustawimy podatki dla mieszkańców na zero procent, to nie zaleje nas fala imigrantów, bezrobocia, czy korków w mieście. Bardzo ciężko jest też w Cities Skylines 2 zbankrutować, nawet nie musiałem zaciągać nigdy pożyczki na rozwój miasta. Już na samym początku wystarczy postawić elektrownię lub wydajną pompę wody, podłączyć ją do granic miasta i nadwyżki są natychmiast eksportowane zapewniając ogromny zastrzyk gotówki. Nie ma tu żadnych umów, negocjowanych stawek (jak np. w Simcity..3), wszystko dzieje się automatycznie. Nie trzeba specjalnie inwestować w podstawowe zasoby miasta, bo te zawsze mogą magicznie trafić do nas od nieistniejących sąsiadów. 

Dużym problemem jest dziwnie zaprojektowany system sterujący wartością terenu. Ten przesuwa się po drodze głównej i bardzo szybko wartość okolicznej ziemi rośnie tak szybko, że na ekranie pojawiają się liczne ikonki sugerujące, że mieszkańcy małych domków skarżą się na zbyt duży czynsz spowodowany wartością ziemi i wkrótce się wyprowadzą. Rozwiązaniem jest likwidowanie stref domków na rzecz bloków, co akurat nie jest rozwiązaniem estetycznym. Szybko okazuje się, że zapotrzebowanie na strefy mieszkalne spada trwale do zera, bo nikogo nie stać na mieszkanie.

Sporym problemem jest także mała ilość assetów, domki, budynki komercyjne, usługowe, czy przemysłowe wyglądają bardzo podobnie jak nie identycznie. Mogą też tworzyć się całe wręcz strefy, gdzie obok siebie pojawia się 15 takich samych stacji benzynowych.

Gdzie są najlepsze rozwiązania z jedynki?

Bardzo zaskoczyło mnie to, jak ta gra jest dość uboga w treść. Miałem niemal wszystkie dodatki do jedynki, dzięki czemu każde miasto było niepowtarzalne i można było świetnie się bawić realizując kolejne nietypowe pomysły. Jeżeli chcecie w dwójce stworzyć piękne miasto z dzielnicą dla turystów, to faktycznie – możecie postawić trochę placów, parków, ale kategoria atrakcji turystycznych ma aż 3 budynki, które można postawić tylko raz (2 pomniki i mini park wodny). W statystykach widać ilu jest turystów, ile pieniędzy zostawiają, a także ile jest miejsc noclegowych. W kilku moich miastach nie udało mi się zmusić branży do zbudowania jakiegokolwiek hotelu i przy 100 000 turystów w mieście nie było ani jednego hotelu. Nie ma tutaj stref rozrywkowych, stref hotelarskich itp. Są za to dzielnice, które mam wrażenie, że możliwościami zostały okrojone w porównaniu do pierwszej części gry. Same strefy przemysłowe polegają na postawieniu budynku głównego, od którego prowadzi się płot oznaczający przestrzeń prowadzenia działalności przez dany przemysł. W jedynce było to bardziej rozbudowane, dawało nam możliwość budowy dodatkowych obiektów, stylizowania stref na własne potrzeby. Tutaj najczęściej mamy po prostu jednolitą teksturę ziemi i czasem pojawi się jakaś stodoła, czy maszyna. Bardzo mnie rozbawiło, gdy stworzyłem dzielnicę górniczą i gra postawiła na tym terenie wielką maszynę do wydobycia rudy. Zapomniała widocznie sprawdzić, że tuż pod nią przechodziło metro.

W grze oczywiście są korki, ale w poprzedniej części można było sprawdzić chociażby, dlaczego te korki powstają. Było narzędzie pokazujące, jak przebiega ruch – skąd, w jaki sposób, gdzie są przesiadki, gdzie najczęściej ludzie podróżują. Tutaj nie ma nawet takiej opcji. Jeżeli chcecie sprawdzić coś podobnego, to należy kliknąć w losowego NPC i sprawdzić indywidualne statystyki, ale grupowo się już nie da.

Symulacja ruchu

Warto zatrzymać się jeszcze przy temacie zaawansowanej symulacji ruchu. Każdy pojazd ma w grze cel, przemieszcza się z punktu do punktu, nie znika. Przestrzega przepisów ruchu drogowego, a nawet korzysta z parkingów (co akurat jest świetnym dodatkiem). Drogi zostały usprawnione i przeniesiono do nich parę rozwiązań z popularnych modów stworzonych przez graczy w pierwszej części gry. Trzeba przyznać, że łatwo się je buduje, ma się nad tym większą kontrolę i łatwiej tworzyć zjazdy i rozjazdy. Jeżeli w mieście jest sporo korków, albo drogi są w kiepskim stanie – może dochodzić do wypadków, co jest nowością. Auta blokują wtedy ruch i oczekują na przyjazd służb publicznych. Te jednak nie są uprzywilejowane i najczęściej same stoją w korku spowodowanych przez ten sam wypadek. Po czasie jednak ruch się resetuje i miejsce wypadku… znika. Auta potrafią zawracać na alejach na środku drogi i to nie tylko samochody osobowe, ale nawet ciężarówka stojąca w korku. Bardzo często zdarza się, że pojazdy kompletnie ignorują przepisy. Aby usunąć korek ze skrzyżowania, postawiłem znak zakazujący skręcania w lewo. Znak się pojawił, strzałka kierunkowa została usunięta z asfaltu, ale auta i tak dalej skręcały w lewo bez żadnego zastanowienia. Nie da się też tworzyć pół skrzyżowań, gdzie np. do alei dojeżdża ulica boczna (tzw. kolektor) i auta mogą skręcić wyłącznie w prawo bez tworzenia całego skrzyżowania. Nie ma tutaj także już ścieżek rowerowych, rowerzystów itp. Nie podoba mi się też ograniczenie animacji. Wcześniej, gdy był np. pożar, straż pożarna przyjeżdżała na miejsce i zaczynała gasić ogień. Tutaj podjeżdża pojazd, stoi chwilę w miejscu i po sprawie. W tym przypadku lepiej wygląda… Simcity, gdzie policja potrafiła strzelać się przy sklepach z przestępcami. 

Podsumowanie 

Recenzję stworzyłem 14 lutego, czyli blisko 100 dni po premierze Cities Skylines 2. W mojej ocenie, ta gra jest wciąż w fazie beta i na tym etapie nie powinna trafić do sprzedaży. Komentarze twórców, że może to nie jest gra dla osób, które się żalą i skarżą – są kompletnie nie na miejscu i to po prostu plucie im w twarz. Jak to napisał jeden z internautów, Cities Skylines 2 to przykład, kiedy bogaty i biedny ma tak samo źle. Deweloperzy dokładnie wiedzieli, czego się od nich oczekuje. Widać to było po popularności różnych modyfikacji, które stworzyli gracze. Jednak gra działa i wygląda gorzej od jedynki, trudno znaleźć tutaj dobre rozwiązania z pierwszej części. Nie jest to więc dobry zakup i jeżeli chcielibyście zagrać w Cities Skylines 2, wstrzymajcie się przynajmniej jeszcze kilka miesięcy do pierwszych DLC. Dlaczego? Bo twórcy zapowiedzieli, że nie będą już łatali gry na bieżąco, a jedynie razem z wydawaniem DLC. Gra nie ma jeszcze nawet wsparcia dla modów od społeczności, która w przypadku różnych gier często potrafi je naprawić szybciej od twórców. I jeszcze to radio, które zamiast zabawnych reklam i świetnej muzyki stara się udawać programy radiowe mówiące o aktualnych wydarzeniach w mieście. Najczęściej jest to serwowane w postaci bardzo powtarzającej lub np. w przypadku wypadku słyszymy, że do niego doszło, ale nie wiadomo na jakiej ulicy, ale na pewno kierowcy poznają po korku. Bardzo śmieszne. 

-reklama-
-reklama-

Zobacz również:

Jakub Markiewicz
Jakub Markiewiczhttps://jotem.in
Prowadzę bloga jotem.in od 2013 roku. Prywatnie zajmuje się programowaniem, marketingiem i zarządzaniem mediami. Hobbistycznie lubię robić zdjęcia oraz kręcić filmy.
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Więcej w tej kategorii

Komentarze

Najnowsze