MSI MPG Gungnir 300P Airflow to nowoczesna obudowa mid-tower z panelami z siatki i hartowanego szkła, zaprojektowana z myślą o mocnych zestawach gamingowych. Model ten charakteryzuje się perforowanym przednim panelem o otworach 1 mm, stawiając na maksymalny przepływ powietrza przy jednoczesnym filtrowaniu kurzu. Wysokiej jakości materiały (stal, hartowane szkło) oraz przemyślany układ wnętrza sprawiają, że jest to obudowa stworzona z myślą o wydajności i bezproblemowym montażu nawet rozbudowanych konfiguracji.
Obudowę otrzymałem bezpośrednio od firmy MSI Polska.

Design i konstrukcja
Obudowa Gungnir 300P Airflow wyróżnia się eleganckim, stonowanym designem oraz solidną konstrukcją. Waży około 11 kg, co wynika z wykorzystania grubej stali i dużej ilości metalu – przekłada się to na wysoką sztywność i trwałość całej konstrukcji. Boczny panel z hartowanego szkła (grubości ok. 3-4 mm) umożliwia efektowne wyeksponowanie komponentów wewnętrznych, a jednocześnie jest mocowany beznarzędziowo (na szybkośrubki), co ułatwia dostęp do środka. Front wykonano z jednoczęściowej metalowej siatki mesh o bardzo drobnych oczkach (1 mm) na całej powierzchni, dzięki czemu do wnętrza może swobodnie napływać świeże powietrze, ale większe cząstki kurzu są powstrzymywane. Również górny panel jest perforowany (również obsługuje montaż wentylatorów/radiatora), co pomaga w odprowadzaniu ciepła wylotem do góry. Dla utrzymania czystości, filtry przeciwkurzowe znajdują się z każdej strony wlotu powietrza – na froncie, u góry oraz przy spodnim wlocie zasilacza.

Wnętrze obudowy zostało zaprojektowane bardzo przestronnie i uniwersalnie. Jest to konstrukcja typu mid-tower z miejscem na płyty główne od Mini-ITX aż po E-ATX (o szerokości do 280 mm), co oznacza kompatybilność nawet z rozbudowanymi płytami. Do mojego nowego PC wybrałem płytę MSI MAG X870 Tomahawk WIFI. Maksymalna długość karty graficznej to 360 mm (oficjalnie), ~338 mm w zależności od ustawienia wspornika/elementów przy GPU. A kartę graficzną da się obrócić także o 90 stopni. Również na wysokość jest dużo miejsca: chłodzenie procesora może mieć aż 175 mm wysokości, co pozwala na montaż największych wieżowych coolerów powietrznych. W przypadku chłodzenia wodnego obudowa także nie stawia ograniczeń – o tym jednak powiem w dalszej części materiału. Na dole przewidziano obszerną piwnicę na zasilacz montowany standardowo od dołu. Obudowa mieści zasilacze ATX o długości do 220 mm, więc nawet jednostka 1000W mieści się komfortowo z zapasem miejsca na ułożenie kabli. Ja w swoim sprzęcie zastosowałem zasilacz MSI MPG A1000GS PCIe 5, który dostałem również od producenta. Cała piwnica jest osłonięta estetycznym panelem (tunel zasilacza) z logo MSI, który ukrywa okablowanie zasilacza i dodatkowo oferuje opcje montażu dwóch wentylatorów 120 mm lub dysków 2,5” na górnej powierzchni.

Aranżacja okablowania i montaż dysków
Wewnątrz zadbano o bardzo dobre zarządzanie okablowaniem. Za tacką płyty głównej znajduje się odpowiednia przestrzeń i system aranżowania kabli z licznymi przepustami oraz rzepami/uchwytami do ich mocowania. Dzięki temu wszystkie przewody można poprowadzić z tyłu i spiąć w wiązki – w efekcie w głównej komorze praktycznie nie widać kabli, co zdecydowanie poprawia estetykę i przepływ powietrza. Nie ma plątaniny kabli, a ich ukrycie nie stanowiło problemu dzięki sprytnemu projektowi i wielu punktom mocowania. Dodatkowym elementem jest duża pokrywa kabli (panel maskujący przy przedniej krawędzi tacki płyty), która zasłania wiązki kabli idące od piwnicy do płyty głównej. Panel ten pełni potrójną rolę: poprawia estetykę, usztywnia konstrukcję, a także posiada zatokę montażową dla dodatkowego wentylatora (fabrycznie zamontowany jest tam 80 mm wentylator nawiewowy).

Na dyski przewidziano w sumie miejsca aż dla 8 napędów: maksymalnie 6× SSD 2,5″ oraz 2× HDD 3,5″ (które opcjonalnie także mogą pomieścić 2,5″). Cztery z tych sześciu miejsc 2,5” to pionowe zatoki SSD umieszczone za tacką płyty głównej (dyski montowane pionowo na specjalnych wspornikach), co pozwala elegancko zaprezentować nośniki i nie zaburzać obiegu powietrza w głównej komorze. Oprócz tego, w tunelu zasilacza można zamontować 2 kolejne SSD (o ile nie zajmie ich montaż wentylatorów), a także dostępna jest modułowa klatka na dyski 3,5″. Klatka HDD mieści dwa dyski 3,5” (lub 2,5”) i co ważne – jest wysuwana/przesuwana, a nawet całkowicie wyjmowalna na czas montażu lub gdy potrzebujemy zwolnić miejsce na kable bądź poprawić przepływ powietrza. Taca z dyskami wysuwa się szybko dzięki sprytnemu mechanizmowi zatrzaskowemu – w razie potrzeby można ją przesunąć lub zdemontować bez użycia narzędzi, co znacznie ułatwia manipulowanie wnętrzem obudowy.

Chłodzenie i wentylacja
Jak sugeruje nazwa “Airflow”, jest to obudowa nastawiona na maksymalny przepływ powietrza i efektywne chłodzenie komponentów. Panel frontowy będący praktycznie w całości drobno perforowaną siatką zapewnia swobodny dostęp chłodnego powietrza z otoczenia. Wloty powietrza są rozlokowane także przy spodzie oraz na górze obudowy, a wszystkie zabezpieczone są filtrami pyłowymi. Producent przewidział możliwość montażu do 10 wentylatorów o różnych rozmiarach (120/140 mm) w środku – w tym m.in. 3 na froncie, 3 na topie, 1 z tyłu, 2 na tunelu zasilacza i 1 na wspomnianej pokrywie kabli. Fabrycznie w obudowie zainstalowano siedem wentylatorów PWM, co oznacza że od razu po wyjęciu z pudełka uzyskujemy świetne chłodzenie wnętrza:
- 3 × 120 mm z przodu (chłodne powietrze jest zasysane do środka przez front mesh),
- 1 × 120 mm z tyłu (wentylator wyciągowy wypychający ciepłe powietrze na zewnątrz),
- 2 × 60 mm na specjalnym pionowym wsporniku PCIe (kierują powietrze na przestrzeń między kartą graficzną a płytą główną),
- 1 × 80 mm na panelu pokrywy kabli (dodatkowy nawiew ukierunkowany w stronę karty graficznej/M.2).

Tak rozbudowany zestaw chłodzenia fabrycznego wyróżnia Gungnir 300P na tle konkurencyjnych obudów – większość z nich oferuje zwykle 3-4 wentylatory w standardzie. Tutaj otrzymujemy od razu pełny komplet, co w praktyce zapewnia znakomite temperatury komponentów nawet bez dodatkowych inwestycji. Trzy wentylatory frontowe dostarczają obfity strumień powietrza przez perforowany panel, a tylny wentylator efektywnie usuwa gorące powietrze na zewnątrz. Dodatkowo zastosowano nietypowe małe wentylatory 60 mm i 80 mm, których zadaniem jest poprawa obiegu powietrza w miejscach trudno dostępnych dla większych śmigieł. Dwa wentylatory 60 mm zamontowane na pionowym uchwycie GPU odpowiadają za chłodzenie przestrzeni między kartą graficzną a płytą główną – w konfiguracji z pionowo zamontowaną kartą graficzną powstaje wąska szczelina, w której mogą znajdować się np. dyski M.2 na płycie głównej. Dodatkowe małe śmigła pomagają wtłoczyć tam świeże powietrze i schłodzić zarówno kartę, jak i pobliskie komponenty (SSD, sekcję VRM). Podobnie regulowany wentylator 80 mm umieszczony na pokrywie kabli może kierować nawiew pod określonym kątem – np. bezpośrednio na kartę graficzną lub inne urządzenia PCIe. Rozwiązanie to pokazuje, że MSI chciało maksymalnie dopracować kwestię temperatur nawet w zakamarkach obudowy.

W praktyce skuteczność tych najmniejszych wentylatorów bywa dyskusyjna. Wentylator 80mm na pokrywie przewodów jest ustawiony wprost przed jednym z przednich wentylatorów, więc dubluje jego działanie i nie wnosi dużej różnicy. Można go więc traktować jako ciekawostkę lub opcję do ewentualnej poprawy temperatur przy nietypowych konfiguracjach. Niemniej jednak, ogólny potencjał chłodzenia obudowy jest znakomity. W razie potrzeby można dołożyć dodatkowe wentylatory (np. na górze, jeśli montujemy tam radiator, lub na tunelu zasilacza żeby schłodzić dolną część obudowy). Obsługa chłodzenia wodnego stoi na równie wysokim poziomie – Gungnir 300P pomieści dwa radiatory 360 mm jednocześnie (jeden z przodu i jeden na topie). Możliwe są konfiguracje wszelakich chłodnic: 120/140/240/280/360 mm z przodu lub u góry, a także 120/140 mm z tyłu. Takie możliwości bez trudu pozwoliły mi zamontować w opisywanym PC potrójne chłodzenie AIO Arctic Liquid Freezer III 360 – radiator 360 mm można zainstalować na froncie (wówczas wentylatory frontowe pchają powietrze przez chłodnicę) lub na topie (przy czym należy sprawdzić kompatybilność z wysokimi modułami RAM; na szczęście obudowa ma ok. 80 mm przestrzeni nad płytą, więc push-pull 360 mm też jest możliwy). Dzięki temu nawet najbardziej grzejący się procesor (jak 16-rdzeniowy Ryzen 9 9950X3D użyty w tym zestawie) może być skutecznie schładzany bez ograniczeń ze strony obudowy. Wreszcie – przy tak przewiewnej konstrukcji i licznych wentylatorach – warto docenić, że hałas jest pod kontrolą. Wszystkie wentylatory są typu PWM, można więc sterować ich prędkością z poziomu płyty głównej w zależności od temperatur. Przy umiarkowanych obrotach obudowa pozostaje względnie cicha, a gdy potrzebne maksymalne chłodzenie – ma duży zapas wydajności wentylatorów.

Miejsce na podzespoły i opcje montażu GPU
Jednym z wyróżników MSI Gungnir 300P Airflow jest jej elastyczność w montażu karty graficznej. Standardowo obudowa oferuje 7 poziomych slotów PCIe na karty rozszerzeń (GPU, karty dźwiękowe itp.). Natomiast w tym modelu zastosowano wymienny wspornik PCIe, który pozwala szybko przełączyć konfigurację slotów z domyślnych 7 poziomych na 4 pionowe. Innymi słowy – obudowa natywnie wspiera pionowy montaż karty graficznej, i to bez dokupowania oddzielnych uchwytów. Wewnątrz znajdziemy specjalny vertikal kit: osobną ramkę montowaną w miejsce standardowych śledzi, umożliwiającą przykręcenie karty w orientacji pionowej. Co więcej, w zestawie fabrycznym dostajemy riser PCIe 4.0 o pełnej przepustowości, który umożliwia podłączenie tak zamontowanej karty do płyty głównej (pełna przepustowość wszystkich obecnie istniejących kart). Jest to świetna wiadomość dla estetów – możemy od razu wyeksponować efektowny bok karty graficznej z podświetlanym wentylatorem czy blokiem chłodzenia wodnego, bez martwienia się o dodatkowe akcesoria. Maksymalna długość karty przy montażu pionowym jest podobna (około 338 mm), a przestrzeń na jej grubość wynosi do ok. 80 mm (zmieści GPU 4-slotowe). Producent pomyślał też o ewentualnym przegrzewaniu się pionowo zamontowanej karty – wspomniane wcześniej wentylatory 60 mm na tej ramce dbają o dopływ powietrza wokół karty, szczególnie chłodząc okolice jej backplate’u i pobliskich dysków M.2.

Drugim przydatnym dodatkiem jest dołączony uchwyt podtrzymujący kartę graficzną. Jest to regulowana podpórka montowana wewnątrz obudowy, mająca za zadanie podeprzeć ciężką kartę i zapobiec jej ewentualnemu wyginaniu się (efekt GPU sag). Uchwyt ten w MSI Gungnir 300P jest wyjątkowo efektowny – zawiera frezowany wzór smoka MSI i posiada podświetlenie ARGB. Można go regulować w pionie i poziomie, aby dostosować do rozmiaru karty, a całość odbywa się beznarzędziowo (na zatrzaski). W praktyce uchwyt ten nie tylko spełnia funkcję praktyczną, ale też stanowi element dekoracyjny we wnętrzu. Podświetlenie smoka jest dość subtelne – nie razi jasnością, lecz dodaje delikatnego blasku, co może być atrakcyjne dla osób lubiących stonowaną estetykę RGB. Niezależnie od trybu montażu karty (pionowo czy poziomo), uchwyt ten skutecznie stabilizuje GPU. Warto podkreślić, że cała konstrukcja obudowy jest bardzo przyjazna dla majsterkowiczów – wspornik na śledzie PCIe ma szybkie zatrzaski, więc konwersja na montaż pionowy jest szybka i prosta. Również manipulowanie wnętrzem podczas składania zestawu jest wygodne dzięki przemyślanemu układowi – szeroka przestrzeń za tacką pozwala schować nadmiar kabli, dyski można montować poza obudową na saneczkach, a wszystkie panele (górny, frontowy, boczne) są demontowalne, co ułatwia dostęp z każdej strony.
Funkcje dodatkowe i złącza
Na szczególną pochwałę zasługuje port USB-C 20 Gb/s (Gen 2×2) – dzięki niemu wygodnie podłączymy superszybkie dyski zewnętrzne czy inne nowoczesne peryferia bez szukania gniazda z tyłu komputera. Taki port w panelu frontowym nie jest jeszcze standardem w każdej obudowie, tym bardziej cieszy jego obecność w Gungnir 300P. Warto też wspomnieć, że wszystkie przyciski i porty I/O umieszczono na górnej krawędzi frontu – co jest praktyczne, gdy obudowa stoi na podłodze lub niskim stoliku (łatwy dostęp do portów). Oprócz wymienionych elementów, w komplecie otrzymujemy oczywiście zestaw akcesoriów montażowych (śrubki, opaski zaciskowe, itp.) potrzebnych do instalacji podzespołów. Pod względem instrukcji i dokumentacji MSI również dostarcza czytelny manual, co przyda się przy korzystaniu z niestandardowych funkcji (np. montaż risera).
Trzeba zaznaczyć, że w wersji 300P Airflow producent nie dodał kontrolera ARGB ani wentylatorów z podświetleniem, ponieważ priorytetem było tutaj chłodzenie i wyposażenie w dodatkowe akcesoria (riser, uchwyt GPU) zamiast efektów RGB. Wszystkie siedem wentylatorów to czarne modele PWM bez podświetlenia. Jeśli ktoś zechce uzyskać więcej iluminacji we wnętrzu, musi samodzielnie dołożyć paski LED lub wymienić wentylatory na RGB – na szczęście nic nie stoi na przeszkodzie, gdyż obudowa wspiera standardowe podłączenia 3-pin 5V ARGB (np. do płyty głównej MSI z Mystic Light). Natomiast pewnym pocieszeniem dla fanów świecidełek jest delikatnie podświetlany uchwyt GPU (smok MSI), który dodaje wnętrzu charakteru, ale w subtelny sposób. Generalnie stylistyka obudowy jest stonowana i uniwersalna – czarna kolorystyka pasuje do wszystkiego, a brak świecących „choinkowych” elementów spodoba się tym, którzy preferują bardziej elegancki wygląd PC. Z drugiej strony, przez duże okno ze szkła hartowanego doskonale widać wszelkie podzespoły z własnym podświetleniem RGB (jak np. pamięci Kingston FURY Renegade RGB DDR5 zastosowane w zestawie, płyta główna czy karta graficzna). Obudowa stanowi więc świetną scenę do wyeksponowania komponentów – zwłaszcza gdy kartę zamontujemy pionowo, będzie ona centralnym elementem widocznym przez szybę.
