Garnitur Bytom – kupiłem ostatni raz i ostrzegam

Na swoje wesele postanowiłem kupić garnitur z segmentu premium. Miał być z tych droższych i markowych. Wybór padł na markę Bytom. To, jak zostałem potraktowany w jednym ze sklepów, skreśliło jednak tę markę u mnie na zawsze. Poniższy wpis, to opis mojej przygody właśnie z marką Bytom.

Współczesny mężczyzna zdecydowanie stawia czoło wyzwaniom. W starciu z rzeczywistością, nigdy nie zatraca tego, co naprawdę ważne. Jest pełen siły i ma swoje opinie – ale nigdy nie walczy kosztem mądrości.

To cytat z oficjalnej strony sieci Bytom. Muszę przyznać, że przewrotnie dość trafnie opisuje to, na co możemy natrafić w salonach właśnie tej sieci.

Na trzy tygodnie przed moim ślubem wybrałem się do salonu Bytom w CH Plaza w Lublinie. Obejrzałem w kilku różnych salonach, w wielu miejscach garnitury różnych marek, jednak to właśnie w tym czułem się najbardziej swobodnie i ogólnie najlepiej. Mój brat, który pomagał mi w zakupie, czuwał, abym nie tylko dobrze się w nim czuł, ale i tak samo dobrze wyglądał.

Pani pracująca w sklepie pomogła dobrać odpowiednią marynarkę, spodnie i koszulę. Uznaliśmy, że przyszła panna młoda również musi zobaczyć koszulę przed zakupem. Nie miałem próbki materiału jej sukni, a bałem się nie trafić we właściwy odcień bieli.

Jeszcze tego samego dnia przyjechaliśmy we troje w to samo miejsce. Moja, jeszcze wtedy przyszła żona, stwierdziła, że marynarka dziwnie się marszczy, podobnie jest ze spodniami.  Po świeżym spojrzeniu z zewnątrz i mój brat nabrał wątpliwości. Ekspedientka uznała, że się nie znamy na modzie i jest dobrze, bo tak ma być. Moi towarzysze nie byli przekonani, ale ja jednak kupiłem garnitur, koszulę oraz spinki do niej. Dzięki takiemu zakupowi trafiłem na promocję minus 30 proc. na wszystkie rzeczy. To spowodowało, że rachunek spadł z blisko 1600 zł na niewiele ponad 1100 zł. Musiałem kupić koszulę, którą dostałem do przymierzenia, bo „to jedyny taki rozmiar tego kroju i już go nie będzie więcej”. Zwróciłem uwagę, że guzik przy kołnierzyku odpada. Dostałem odpowiedź, abym przed ślubem przyszedł z koszulą to guzik zostanie doszyty. Koszula kosztowała bodajże 280 zł. Pani dodała, że nie będzie dłużej czekała na moją decyzję i zamyka lokal. Nie miałem wyjścia i się zgodziłem. Zapłaciłem za wszystko i poszedłem.

Dwa tygodnie przed ślubem poszedłem oddać koszulę na poprawkę guzika. To, co usłyszałem od tej samej kobiety, zwaliło mnie z nóg. W obecności mojej przyszłej żony, pani powiedziała, żebym zmienił partnerkę na taką kobietę, która potrafi sama przyszyć guzik…. Oburzony stwierdziłem, że nie powinienem nawet przychodzić z tak drogą koszulą i takim problemem. W końcu przyjęto ode mnie koszulę informując, że usługa będzie mnie kosztowała… 15 zł.

Wyszedłem ze sklepu zdenerwowany i poszedłem tam, gdzie od wielu lat robię zakupy. W Dream Collection na Narutowicza w Lublinie natrafiłem na panią, która pracuje tam od kiedy pamiętam. Kupiłem tam 10 lat temu garnitur na maturę. Powiedziałem, że chce kupić zapasową koszulę na ślub. Po kilkunastu minutach plotek i zdejmowania miary, Pani zaznaczyła szpilkami wszystkie poprawki, które trzeba nanieść na koszulę, aby wyglądała na mnie idealnie. Pytam, ile to mnie będzie kosztowało. Dowiedziałem się, że jak dla mnie, to tylko 70 zł. Zachwycony kupiłem jeszcze dwa komplety bielizny, pasek do spodni oraz krawat. Umawiając się na odbiór koszuli, moja narzeczona wtrąciła, że mamy problem z garniturek, że nie podoba się jej, jak on na mnie leży. Pani wprost powiedziała, abym przyjechał do niej z garniturem i się pokazał. Obiecała doradzić.

Dobrze, że to zrobiłem.




Pani z Dream Collection powiedziała, że garnitur jest fatalnie spasowany, że ktoś chciał szybko na mnie zarobić wykorzystując niewiedzę. Powiedziała, że z tyłu spodni należy zdjąć ponad 3 cm materiału, a marynarka jest za szeroka. Doradziła mi, abym przedstawił ją jako ciocię krawcową, która przyjechała na wesele i zauważyła taki problem. Zaznaczyła szpilkami, co jest do poprawki i życzyła powodzenia. Mimo wszystko powiedziała, że jakościowo garnitur jest najwyższej klasy.

 To był poniedziałek. Do wesela pozostało blisko 5 pełnych dni. Byłem zmęczony, zdenerwowany i przede wszystkim – mocno zalatany. Nie planowałem zajmować się sprawą garnituru przed samym weselem. Liczyłem, że ten rozdział jest już zamknięty. 

Wybrałem się do najbliższego, innego salonu garniturów Bytom. Okazało się, że w pobliżu CH Plaza przy równoległej ulicy jest od lat prowadzony właśnie taki salon. Wchodząc powiedziałem, że mam mały problem z garniturem, który kupiłem w tej firmie.

– Co się stało kochanie, jak mogę Ci pomóc? – zapytała przemiła starsza kobieta, która pracuje w tym sklepie.

Wiedziałem, że jest szansa zakończyć całą szarpaninę o ten garnitur. Przedstawiłem swoją historię, którą przeczytaliście powyżej. Oburzona Pani momentalnie chwyciła metrówkę, zaczęła mnie mierzyć, oglądać, wyciągnęła kilka garniturów i kazała mierzyć. Dostałem też lekcję savoir-vivre – jak powinienem jechać w garniturze autem, kiedy zapinać i odpinać guziki, oraz jak zatańczyć Waltza wiedeńskiego, aby garnitur nie zaginął się w nienaturalny sposób.

Gdy ubrałem się w kupiony garnitur pani się zdenerwowała i złapała za telefon. Z rozmowy wynikało, że zadzwoniła do regionalnej szefowej i zmieszała z błotem oddział firmy w CH, że garnitur fatalnie dobrany, że klient zły i ma rację. Wysłała mnie do kierownictwa na drugim końcu miasta w innej galerii handlowej. Tam musiałem pójść w kolejne miejsce, wprost do krawcowej, która…. obsługuje ludzi w butiku tej firmy, który sprzedaje o wiele tańsze garnitury. Zobaczyła, potwierdziła wszystko to, co kobieta powiedziała w Dream Collection oraz przyjęła na poprawki. Po dwóch dniach miałem zgłosić się i przymierzyć jeszcze raz na kolejne poprawki. W międzyczasie przyszedł do mnie ich szef i powiedział, że nie przyszyli mi guzika, a wymienili koszulę na zupełnie nową (w domu okazało się, że ma brudny kołnierzyk i musiałem ją prać dwa razy…) Po kolejnych poprawkach garnitur leżał idealnie. Nie zapłaciłem na szczęście już ani grosza.

Garnitury Bytom są bardzo dobrej jakości. Na pełnym słońcu czułem się w nich komfortowo. Koszula wyszczuplająca odchudziła mnie kasując cały mój odstający brzuszek. Jednak do tej sieci nigdy już nie wrócę. Dlaczego? Za ponad tysiąc złotych oczekuję od obsługi traktowania klienta lepiej niż na bazarze gdzie za grosze swój towar może sprzedać każdy.

 Edycja 30.09.2014

Minęło 51 dni od wysłania reklamacji drogą elektroniczną. Nikt nie raczył mi odpisać. To powinno Wam wiele powiedzieć o tym, jak firmie zależy na klientach.

 

Zobacz także: niezwykłe spinki do garnituru
400x400_product_media_perkusja_spinki_do_mankietow_kc903 400x400_product_media_czerwone_spinki_do_mankietow_dla_elektryka_x2_red_1

 



Przeczytaj także:

  • Jan jankowski

    Widzicie jak wiele zależy od sprzedawcy, niby salon tej samej firmy a tak różna obsługa. Ja kupowałem koszule w Bytom, tkanina porządna i extra się w nich wygląda nie są za szerokie, jak więkoszość, tylko profilowane. Byłem w salonie CH Janki, są tam bardzo pomocne ekspedientki.

  • adam

    Czasem są promocje na garnitury tej marki, warto skorzystać bo to klasa sama w sobie.

  • pan mlody

    Ja miałem dokładnie to samo z obsługą w 4 salonach Bytom… W każdym powiedziano mi co innego i obsługa była fatalna… Nigdy bym tam nie wrócił gdyby nie kolor i jakość tkaniny, która mi się podobała.

  • Robert

    Człowieku 1000 złotych to dobra marynarka kosztuje ,a ty za komplet dałeś 1000 i oczekujesz cudów…

  • Gosh

    Mascara, nikomu nie polecam zakupów w sklepach Bytom. Break profesjonalizmu. Toward nie można u inch zwrócić. sprzedali mi towar z wadá. Przy wymianie towar tj. ten Sam model na inny podnieśli cenę

  • adamm

    Ja po każdym zakupie koszuli obiecuję sobie że już więcej tam nie wrócę ale i tak wracam bo nie mam w moim mieście żadnej sensownej alternatywy. Vistula odpada bo nie będę w cenie koszuli czy garnituru płacił dodatkowo za to że Lewandowski pokazał się w ich ubraniach. Tak naprawdę to nie ma za bardzo wyboru. Praktycznie wszyscy teraz idą na ilość a nie na jakość. Sory, ale koszula która po skończonym prasowaniu jest pogięta tam gdzie było prasowane na początku to trochę przesada. Nie za te pieniądze. A hasło nitka 2 skrętna to pic na wodę. Była kiedyś marka która robiła wspaniałe koszule, Sunset Suits ale już niestety nie istnieje.
    Oby więcej takich wpisów. Jak ludzie przestaną kupować badziew to może producenci przyłożą się trochę do jakości, bo w tym momencie to te koszule ani inne rzeczy nie są warte tych pieniędzy jakie sklepy za to chcą.

  • Marek Kopeć

    Facet, który idzie do ślubu i nie wie jak powinien wyglądać w garniturze…
    Po pierwsze: w Polsce mamy dwie marki, które szyją garnitury masowo i te garnitury są niezłej jakości, to jest Bytom i Vistula, od biedy, czasem coś dobrze wyjdzie w Próchniku. Ale żeby kupić tam garnitur – trzeba wiedzieć po co się idzie albo iść z kimś, kto się na tym zna. Dlaczego? Bo w żadnym salonie ślubnym nikt(prawie nikt) nam dobrze nie doradzi, pracują tam Panie zarabiające 1500-2000 zł i są ekspedientkami, ja jak wchodzę do tych sklepów to ta Pani może mi coś przynieść, podać ale nie doradzić bo wiem że się na tym nie zna. Wiedza na temat męskiej elegancji jest dzisiaj w cenie – przykład wszystkich blogerów o klasycznej męskiej elegancji, którzy biorą ogromne pieniądze za porady pokazuję że jest to wiedza ceniona i marki typu Bytom czy Vistula nie mają na takie zabawy pieniędzy, bo wtedy nie kupiłbym u nich niezłego garnituru z wełny za 500-900 zł na promocji tylko za 3000-4000 zł.
    I jeszcze to: „Dlaczego? Za ponad tysiąc złotych oczekuję od obsługi traktowania
    klienta lepiej niż na bazarze gdzie za grosze swój towar może sprzedać
    każdy.”
    Na komisie z autami za 1000-2000 zł też oczekujesz że będą traktowali Cię jak Pana? Koszt materiału w tych garniturach to rząd kilkuset złotych, projekt, robocizna – gdyby nie to ze Bytom bierze ilości hurtowe to ten garnitur kosztowałby 3000 zł. Bytom to sieciówka i tak należy ją traktować i kopać się po tyłku ze szczęścia że mamy takie dwie firmy, gdzie kupisz 100% wełnę za mniej niż 1000 zł.
    Moja rada: dowiedzieć się co to jest garnitur, jak należy je nosić, w jakich kolorach na jakie okazje itp. itd.

    Powodzenia.

  • Boro

    Ja byłem w salonie Bytom w Bydgoszczy w Focusie i bylem zadowolony z obsługi Panów tam pracujących. Pozdrawiam

  • hdjdjfj

    Ja bym się zastanowił nad ożenkiem z dziewczyną, która nie umie przyszyć guzika…Wspomnisz moje słowa;)

  • Żona potrafi szyć, ja też potrafię, ale nie chodzi o umiejętność a o podejście do Klienta. To jakbyś poszedł do salonu mercedesa i kupił nowe auto. Następnie okazało się, że jest w nim porwany fotel kierowcy. Masz sam go sobie zszyć? Ja oczekuję, że ja kupuję nową rzecz, to taka ona jest. Brak guzika, zaciągnięte nici nie jest pełnowartościowym produktem, za jaki zapłaciłem. Komentarz ekspedientki świadczył jedynie o jej kulturze i podejściu do klienta. A Bytom w tym wszystkim? Minęły wczoraj 2 lata i nikt mi nawet nie raczył odpisać

  • Nadia

    Musze zgodzic sie z opoinia ze w salonach tego typu obsluga pozostawia wiele do zyczenia . Zero doswiadczenia a czasem minimalnego pojecia o tym co jak I do czego. Moj maz raz wybral sie do vistuli I to co powiem brzydko przytargal do domu powalilo mnie heh. Jego specyfika pracy pozwala na noszenie sportowych marynarek koszul. Ale bywa ze trzeba wbict tylek w garniak. Nie twierdze ze sie nie znap poprostu lubi by mu doradzic. To co mu doradzila wyfiokowana ninia z tona tapety na paszczy to byl hit bezguscia ..pojechalismy tam razem I co gorsza lala zaczela byc beszczelna I wpierac mi ze sie nie znam wow to bylo zbyt wiele jak dla mnie. Coz zle trafila I pomimo ze nie lubie byc typem suczastej dla niej bardzo sie postaralam. Wspolczuje mlodym chlopakom ktorzy maja prawo sie czuc w temacie zakupu garnituru malo pewnie I licza na dobra rade. Slub to spore wyzwanie cala otoczka I chec wygladania mega atrakcyjnie a taki ktos moze nam napsuc krwi. Ja akurat co do firmy Bytom nie mam zastrzezen swietna obsluga kompetencja w razie watpliwosci szukanie opcjonalnego wyjscia. Ale to w jednym z salonow w Katowicach . Vistule mijamy szeeeerokim lukiem. Pozdrawiam

  • Konrad

    ja miałem podobną sytuacje w Bydgoszczy- arogandzka pulchna sprzedawczyni próbowała pouczać mnie i mojego syna jak powinienem wyglądać w pracy- nie sugerując się profesją, jaką wykonuję,a pytając o numer do Kobiety, którą mi polecili znajomi uzyskałem informację ,że już nie pracuje – P. Marta lub Magda. Pisałem do firmy ,ale również bez odzewu…

  • Albert

    Kupiłem wczoraj garnitur, koszulę, pasek i krawat w salonie „Atrur” w Żarach i jestem pozytywnie zaskoczony zarówno jakością zakupionego ubrania jak również profesjonalizmem obsługi (pani, oraz pan nie znani mi z imienia). Zwężono moje spodnie, oraz dostałem duży rabat. Na codzień nie chodzę w garniturze, ale w tym swobodnie się czuję i wyglądam elegancko. Mile wspominam i polecam markę „Bytom” i salon „Artur”.

  • lu

    Ja lubię tą markę. Jestem zadowolony z ostatnich zakupów u nich. Dla mnie w sam raz. Kupowałem garnitur, dobrałem też koszulę, pasek i krawaty. Fajne promocje i punkty dzięki którym krawaty nabyłem za połowę ceny. Garnitur i reszta podoba się wszystkim. Natomiast w 100% zgadzam się co do obsługi. Dziewczęta w jednym z salonów w Trójmieście były tyleż niekompetentne, co niemiłe i, hm, niezbyt mądre. Na szczęście pani krawcowa była klasa i przerobiła spodnie, które i tak mi pasowały, w taki sposób, że jestem z zakupów zadowolony w 100%. Acha, muszę dodać, że w pierwszym ich salonie, w Rivierze, dziewczyny były całkiem ok, tylko nie mieli mojego rozmiaru więc mnie wysłali do innego. Ale już ze 2 razy obiłem się o zadziwiająco kiepską obsługę. Skąd oni je biorą i wg jakiego klucza? Życzę poprawy bo dużo przez to tracą, a oferta i ceny ok.

  • prof Koszałek Opałek

    Ja tam kupiłem w sklepie w Lubinie sweterki za 99,99 zł . Garnitur za 999 zł i jestem zadowolony , garnitur pasuje jak trzeba . Obsługa w sklepie miła , jest nawet pani ekspedientka która mówi po Angielski i Hiszpańsku , Bo w Galerii w tym czasie był Anglik gaduła , który coś przymierzał i mocno się dopytywał , sprzedawczyni nie miała z tym kłopotu . Uważam że trochę w tym opisie przesadzasz , to nie ekspedientka przecież mierzyła garnitur tylko ty i to ty powinieneś wiedzieć czy garnitur ci pasuje czy nie . Mam takie zdanie . Co do koszul to Bytom ma dobre koszule jakościowo , świetnie uszyte , tylko że mocno drogie .. mogli by tak nie zdzierać z klienta . Bo koszula w kratkę kolorowa 280 zeta to troszeczkę przesada .

  • Julian

    No zależy gdzie się kupuje, ja jestem zawsze zadowolony :-)A z resztą sam widziałeś jak wyglądasz i żona też..sami podjeliscie decyzje.

  • Mariusz

    „Na swoje wesele postanowiłem kupić garnitur z segmentu premium. Miał być z tych droższych i markowych.”………. kupiłem garnitur, koszulę oraz spinki do niej. Dzięki takiemu zakupowi trafiłem na promocję minus 30 proc. na wszystkie rzeczy. To spowodowało, że rachunek spadł z blisko 1600 zł na niewiele ponad 1100 zł.

    Garnitur z segmentu prenium za 1600zł z koszulą i spinkami ? proszę Cię……

  • Victor Vannier

    po pierwsze to popelniles blad piszac ze juz nigdy nie kupisz produktow bytom. produkty sa doskonale jedynie ten jeden punkt sprzedazy byl niefachowy. po drugie wydawalo mi sie ze moj garnitur za 8tys jest z polki sredniej, ale jeszcze daleko mu do premium, wiec jak piszesz ze 1100 z koszula itp to mnie smiech ogarnia. no coz lublin… polska klasy b

  • Jeżeli na co dzień nie pracujesz jako project manager w firmie IT w międzynarodowym środowisku, to nie potrzebujesz garnituru droższego niż auto. W garniturze masz się przede wszystkim dobrze czuć i dobrze wyglądać. Chętnie przymierzę garnitur za 8 tys. zł. ale po co, skoro i tak go nie kupię? 🙂

  • Nie zgodzę się z Tobą, że ekspedientki zarabiając grosze nie muszą się znać. Wybrały taki, a nie inny zawód i firma powinna jest odpowiednio przeszkolić. W końcu są pierwszym kontaktem klienta z firmą i odpowiadają. Mają skłonić go do zakupu i zachęcić do kolejnych. Polityka wciskania czego popadnie byleby się sprzedało, a zadowolenie klient nie ma znaczenia jest charakterystyczna dla produktów masowych, o niskiej jakości bez marki. Każdy zna się na czymś innym. Możesz znać się na modzie i stylu, ale ja akurat nie. Skoro salon sprzedający znacznie tańsze garnitury potrafił pomóc nie robiąc łaski, to proszę Cię, ale nie szukaj winy u mnie. Pozdrowienia

  • To jak z kupnem samochodu używanego w komisie. Jak się okaże, że jest po 30 wypadkach, a sprzedawca celowo Cię oszukał, to raczej nie byłbyś zadowolony. Podejmując decyzję bazujesz na opinii specjalisty. Pani, która jest doradcą Klienta powinna Ci ją ułatwić.

  • no nie

    Ja rozumiem wszystko, ale kupowanie garnituru na tydzien przed slubem to czysty debilizm. Przeciez z takeigo pospiechu nic dobrego wyjsc nie moze…

  • To było na miesiąc przed 🙂 Jedynie Pani powiedziała, że nie mają już takich koszul i będzie dostawa za 3 tygodnie, czyli na tydzień przed moim ślubem. Powiedziała bym kupił taką skoro leży idealnie, a jak przyjdzie nowa partia to wymienią. O to cały problem – przetrzymała 3 tygodnie by powiedzieć aby zmienić narzeczoną by sama szyła takie rzeczy 🙂 Pozdrawiam,

  • Miron

    Ja kiedyś też byłem zadowolony z obsługi w Bydgoszczy kilka lat temu- młoda znająca się na fachu młoda kobieta zebrała miarę do garnituru na specjalne zamówienie, a oprócz tego doradziła nam przy dodatkach i przy weselu ,ale pozmieniali kierownictwo i omijam to miejsce – pracownicy wciskający za wszelką cenę!

  • Przemek

    Nie wiem w jakim celu przeprowadzane są akcje reklamowe, marketingowe Bytom SA skoro jakość obslugi sklepu interenetowego Bytom jest nieakceptowalna i powoduje wprost odmienny wizerunek Spółi. Jako klienta nie interesują mnie wewnętrzne problemy firmy, ale w świetle doświadczenia nie polecam sklepu internetowego żadnej osobie a sam odstąpię od korzystania z usług Bytom.
    W przeciągu niedługiego czasu dwukrotnie doszło do przedłużania realiazacji moich zamówień przy czym ostatnie wogóle nie zostało zrealizowane (na kwotę ponad 5.000 zł).
    W związku z powyższym, aby ostrzec wszelkich potencjalnych klientów, przestrzegam o niskiej jakości usług sklepu internetowego Bytom SA.

  • Tomek Tik

    Tylko głupiec płaci taką samą cenę za produkt uszkodzony co za nowy. Ale rozumiem stres przed ślubem, tylko po co czekać na trzy tygodnie przed terminem. Hmm ja kupiłem tylko raz taki produkt premium, zwykle mnie na to nie stać. I uwierz mi za 1100 to spinki premium ciężko znaleźć po sezonie. Pozdrawiam

  • Patryk Dyduch

    Zgadzam się z przedmówcą, nie cena świadczy o jakości
    danego produktu. Często, im droższe tym gorsze towary. Mój mąż już od dobrych
    kilku lat kupuje garnitury w sklepie BYTOM i jest z nich bardzo zadowolony.
    Polska marka więc nie ma się co dziwić, że wytrzymują lata. Solidny materiał,
    który się nie spiera i długo utrzymuje głęboki kolor. Dodatkowo teraz ta nowa
    kolekcja jest świetna, lekka konstrukcja ramion, bez tych poduszek sprawia, że marynarka wygląda na bardzo lekką i elegancką.

  • zzracer .

    jestem świeżo po zakupach, tyle że w ch europa. mam mały niesmak, mierzyłem koszulę i nie została spakowana osobno tylko, włożona do torby na wieszaku razem z zakupioną marynarką i spodniami. niestety włożono to na tyle nieumiejętnie, że nowe spodnie po przyjściu do domu nadawały się od razu do prasowania. znana marka i takie wpadki?!