Uwaga. Naukowy Bełkot. Dawid Myśliwiec o początkach kanału oraz serii o Czarnobylu [Wywiad]

Dawid Myśliwiec, Uwaga. Naukowy Bełkot

Dawid Myśliwiec, Uwaga. Naukowy Bełkot

Dawid Myśliwiec z Lublina od końca 2014 roku prowadzi kanał Uwaga. Naukowy Bełkot, na którym w przystępny sposób objaśnia trudne zagadnienia z naszego codziennego życia. W ciągu ostatniego roku liczba stałych widzów przekroczyła już ponad 100 tysięcy osób. Dużą popularnością cieszy się seria o katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu. W sumie wszystkie materiały obejrzano już ponad 10 milionów razy.

Dawid Myśliwiec w szkole miał zawsze najlepsze oceny. Rokrocznie na świadectwie same szóstki, jedynie z języka polskiego miał jedynie… piątkę. Dlaczego wybrał więc chemię? – Zawsze chciałem być lekarzem. Na maturze zabrakło mi dokładnie jednego punktu by dostać się w Lublinie na medycynę. A, że w szkole najbardziej lubiłem chemię, uznałem więc, że przezimuję rok na tym kierunku i spróbuję ponownie powalczyć o indeks na medycynie. Na uczelni zobaczyłem to, o czym jedynie czytało się w szkolnych podręcznikach. Możliwość przeprowadzenia doświadczeń, to coś, czego większość ludzi na świecie nigdy nie będzie miała okazję zrobić samodzielnie. To mega ciekawe i akurat zbiegło się z moimi zainteresowaniami. Wszystko się zazębiło i sprawiło mi sporą frajdę. Zapragnąłem swoją wiedzą podzielić się z innymi – mówi autor kanału Uwaga. Naukowy Bełkot.

Początek Uwaga. Naukowy Bełkot

Skąd pomysł na prowadzenie własnego kanału? – To strasznie długa historia. Jeszcze na trzecim roku studiów, dowiedziałem się, że w Lublinie funkcjonuje Lubelski Festiwal Nauki. Studenci mogą zgłaszać tam projekty, które adresowane są do gimnazjalistów czy licealistów. Wykalkulowałem, że opłaca mi się to ze względu na stypendium. Dzięki temu mogłem otrzymać nieco więcej pieniędzy jako student – mówi Dawid Myśliwiec.

Twórca kanału Uwaga. Naukowy Bełkot na YouTube przeprowadził pięć pełnowymiarowych wykładów w trakcie Festiwalu. W trakcie kolejnej edycji, ponownie wziął w niej udział, a w jeszcze następnej zdobył nawet nagrodę. – W pewnym momencie przyszedł do mnie jeden z uczniów i powiedział, że jest już u mnie trzeci raz. Bardzo mu się podoba i strasznie żałuje, że wykładów nie może obejrzeć jeszcze raz np. w Internecie. Przypomniałem sobie, że kiedyś chciałem coś takiego zrobić. Miałem odrobinę wolnych funduszy więc kupiłem najtańsze oświetlenie, mikrofon krawatowy i statyw. Nagrywałem komórką, którą kupiłem z dwóch odłożonych stypendiów. Jak oglądam teraz mój pierwszy film to widzę, jak dramatycznie słaby on jest – stwierdza Dawid Myśliwiec.

Oczami wyobraźni ustawił ambitny cel – 5 tysięcy widzów każdego odcinka. Okazało się, że odbiorców jest znacznie więcej niż się spodziewał. Drugi odcinek obejrzało kilkanaście tysięcy osób, kolejne również. W końcu i nagle pojawiła się zawrotna liczba ponad stu tysięcy wyświetleń najnowszego materiału. Traktował o sterydach. – To, co dla mnie jest ciekawe, nie zawsze takie jest dla widowni. Z kolei niektóre zagadnienia są dla mnie oczywiste ale nie wszyscy o nich słyszeli albo nie rozumieją znaczenia niektórych określeń. Musiałem znaleźć złoty środek by trafić do każdego i to zrozumiałym komunikatem – przyznaje Dawid Myśliwiec.

Dlaczego więc miłośnik nauki, eksperymentów i chemii nazwał swój kanał Uwaga. Naukowy Bełkot –Wiele razy pytano mnie, dlaczego np. nie Kocham chemię. Taka nazwa zniknęłaby w morzu podobnych. Naukowy Bełkot jest tak charakterystyczny, że potrafi zapaść w pamięci na dłużej. Są zdecydowanie większe szanse, że kanał trafi do osób z grupy docelowej, a są to osoby w wieku 15 plus. Chcę zarażać młode osoby pasją do nauk ścisłych bo uczelnie produkują teraz zbyt wielu absolwentów kierunków humanistycznych. Jeżeli w samym Lublinie socjologię kończy kilkaset osób, to nie każda znajdzie pracę w zawodzie. Gdzie wtedy ma pracować? Jeżeli ktoś nie ma powołania do studiowania i chce mieć tylko tytuł magistra, nie powinien zawracać sobie głowy studiowaniem. Warto, by skupił się na budowaniu doświadczenia w tym, co go kręci. Będzie szczęśliwszy a i wykładowcy też będą bardziej zadowoleni. Znam osoby, które mają „na boku” zrobionego technika farmaceutę i za nic nie chciałbym kupić od nich leków w aptece – mówi Dawid Myśliwiec.

Skąd czerpie pomysły i inspirację? Jak sam przyznaje, głównie z otaczającego nas świata, bo jest w nim mnóstwo ciekawych rzeczy. Lubi tematy, na które dyskutują internauci w sieci. Wykorzystując swoją wiedzę i różne źródła stara się jednoznacznie odpowiedzieć im na pytania. A pada ich wiele i to nie tylko o słodziki, chemtrails czy sterydy. Internauci równie często pytają Dawida, o THC, jak zrobić amfetaminę czy LSD. Te pytania pojawiają się najczęściej.

Seria o katastrofie w Czarnobylu

Bardzo dużą popularnością w sieci cieszy się trzyodcinkowa seria o katastrofie elektrowni atomowej w Czarnobylu. Do tej pory Dawid opublikował dwa z trzech filmów. Obejrzano je już ponad 250 tysięcy razy. W materiałach widzowie mogą zobaczyć materiały nagrane w Czarnobylu oraz w Lublinie. Naukowcy z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, z którym współpracuje Dawid, opowiadają wiele ciekawostek z czasów katastrofy.

– W moim materiale nie widać przede wszystkim tego, że jeżeli chodzi o serię czarnobylską, po prostu starałem się jej nie spieprzyć. To jest moja ulubiona część chemii, najbardziej mnie pasjonuje. Chemia spotyka się tu z matematyką i biologią. Od czterech lat uczę studentów głównie właśnie radiochemii – tłumaczy.

Dawid do Czarnobyla pojechał na wycieczkę i postanowił przy okazji stworzyć film. – Bardzo pomogli mi organizatorzy, którzy niejako wycieczkę ustawili pode mnie. Filmowanie na miejscu było sporym wyzwaniem, bo nie byłem sam i co chwilę przed kamerą przechodzili inni uczestnicy wycieczki. Ciekawostką jest to, że o możliwości wyjazdu poinformował mnie jeden z moich widzów. Był także na wycieczce i bardzo mi pomagał. Dostałem spis dokumentów potrzebnych na wyjazd, plan wycieczki a on sam służył mi niemal za przewodnika.

– W Czarnobylu nie do końca wiedziałem, o czym i w którym momencie chce powiedzieć. Wiedziałem natomiast jakie główne punkty chce zahaczyć. Nie chciałem budować sztampowej atmosfery grozy. Była to wielka tragedia, ale ludzki przemysł zna znacznie większe. Ludzie myślą, że biegają tutaj trzygłowe bestie, a zmutowane wilki tylko czekają do zmroku by atakować turystów. Panuje przekonanie, że nie wolno być w Czarnobylu dłużej niż godzinę bo zaraz się umiera bądź chociaż krwawi z oczu. Chciałem przygotować materiał rzetelnie i inaczej niż reszta osób na YouTubie – jakie to Stalkerskie i opuszczone miejsce. Skupiłem się na ludziach by pokazać, jak to wtedy wyglądało. Czułem się troszeczkę ekspertem w tej dziedzinie i moim zadaniem było zawiesić wysoko poprzeczkę następnej osobie, która będzie merytorycznie opowiadać o tej katastrofie – mówi.

Plany na przyszłość i rozwój kanału Uwaga. Naukowy Bełkot

Jak pisałem na początku, w ciągu półtora roku kanał Dawida zyskał ponad sto tysięcy widzów. Jak jego rozwój widzi Dawid za tyle samo czasu? – Wracam do swojego niedużego pokoju, w którym nadal będę nagrywał filmy przed półką zrobioną z karton gipsu. Chciałbym także znaleźć kogoś do pomocy np. w tworzeniu animacji. Robię je sam na podstawie samouczków z sieci a to absorbujące zajęcie. Chce nadal się szkolić i robić to wszystko coraz lepiej. Nie chciałbym zawieźć osób, które tak dobrze o mnie mówią np. na Wykopie. Wykop nie jest przyjazny dla nowych użytkowników a zwłaszcza dla osób pokazujących swoją twórczość. Tymczasem dostałem od nich wielki kredyt zaufania i nie chce go zaprzepaścić. Jaki plan na przyszłość? Chciałbym za następne 1,5-roku mieć ponad 300 tys. subskrypcji oraz 200 tys. stałych widzów. Jednak największym marzeniem to robienie budżetowych filmów jak ten o Czarnobylu. Była to wycieczka życia. Mam nadzieję, że nie ostatnia – mówi Dawid.

Materiał nagraliśmy w Ogrodzie Botanicznym UMCS w Lublinie.

Przeczytaj inne ciekawe wywiady

Tomasz Rożek z kanału Nauka.To lubię – Fizyk z kamerą (wywiad)

Tomasz Rożek udowadnia, że jajka mogą świecić, pokazuje, z czego składa się parówka oraz jak zrobić herbatę w worku. Autor jednego z najpopularniejszych…

 



Powiązane