Od dłuższego czasu przymierzałem się do zakupu swojej pierwszej zmywarki. Wybór padł na urządzenie do zabudowy Bosch serii 4 SMV4EVX14E. Czy był to dobry zakup? Dowiesz się z tej recenzji.
Przygotowując się do zakupu własnej zmywarki, rozmawiałem z wieloma specjalistami i dość mocno przeszkoliłem się w zakresie funkcji, typowych problemów i tego, co dają zmywarki swoim użytkownikom. Na tej podstawie napisałem duży poradnik, który możecie przeczytać w tekście: Jaką zmywarkę wybrać, czym się kierować? Wybierając swoją zmywarkę, byłem ograniczony budżetem oraz nieco miejscem instalacji. W końcu urządzenie miało trafić do zabudowy w meblach kuchennych wykonanych prawie 30 lat temu. Szybko okazało się, że przewidując miejsce pod zmywarkę nikt nie pomyślał wtedy i łatwym dostępie do zasilania, czy przygotowania dopływu i odpływu wody.
Zmywarka BOSCH SMV4EVX14E – pierwsze użycie
Urządzenie jest dość duże w środku i zawiera 3 przestrzenie na w sumie 13 kompletów naczyń. Pierwsza półka jest najniższa i służy przede wszystkim do ustawiania sztućców. Muszę przyznać, że producent zmanipulował nieco zdjęcia produktowe, bo na wizualizacji półka wydaje się dość głęboka, by pomieścić np. filiżanki. Nie ma na to szans, jest za niska i nie da się jej obniżyć. Dopiero w innych modelach jest system Vario 3Plus i tam można obniżyć brzegi właśnie na filiżanki.

Druga półka, której wysokość osadzenia możemy dodatkowo regulować (tzw. funkcja VarioFlex), pomieści średniej wielkości talerze, miski, szklanki, czy kubki. Bez problemu zmieściłem też różnej głębokości i wielkości patelnie.

Z kolei trzecia półka jest najniższej, przesuwa się po specjalnych rolkach po otwieranym froncie zmywarki i umożliwia włożenie największych elementów, jak np. garnki, kielich Thermomixa, czy duże miski. Ma specjalny stoper, więc nie da się jej przypadkowo wyciągnąć w całości ze zmywarki.
Na samym dnie urządzenia z lewej strony znajduje się duży korek. Po jego odkręceniu odsłania się specjalny pojemnik na sól zmiękczającą wodę do zmywarki. Tuż obok znajduje się obrotowa dysza spryskująca, oraz wyjmowany filtr. Jest dobrze dostępny, więc raz na jakiś czas bez problemu można go odkręcić, wyjąć i wyczyścić z resztek po zmywaniu.

Zgodnie z instrukcją obsługi, pierwsze użycie zmywarki polegało na włączeniu programu wyparzania garnków bez dodatku tabletki, czy nabłyszczacza. W ten sposób zmywarka dokładnie wymyje się ze wszelkich resztek pozostałych po fabrycznych testach, czy zabrudzeniach po montażu. Tutaj mieliśmy pierwszy drobny problem, o którym wspomniałem na początku. Bosch włączył się na domyślnym trybie eco, który w trakcie ustawiania parametrów menu, jak twardość wody, ilość nabłyszczacza itp. zaciął się. Początkowo nie wiedzieliśmy, że jego wyłączenie zajmuje aż minutę. Dopiero wtedy odblokowały się wszystkie przyciski.
Czytaj dalej artykuł by dowiedzieć się więcej o tym, jak sprawdziła się zmywarka w praktyce, jaka jest głośna, jakie ma funkcje i jak skutecznie myje naczynia.
