Farthest Frontier – średniowieczny town builder, który wciąga

Kategorie artykułu:

Opublikowany:

- Reklama -

Farthest Frontier to gra strategiczna typu town builder dostępna na PC. Farthest Frontier łączy w sobie zaawansowane mechaniki symulacyjne, elementy przetrwania oraz fascynującą chęć tworzenia pięknych średniowiecznych miast.

Grę do recenzji kupiłem za własne pieniądze.

Stwórz i chroń swoje miasto

Gra umożliwia rozpoczęcie zabawy na losowo wygenerowanej mapie. Do dyspozycji mamy szereg modyfikatorów, które wpływają na algorytm tworzenia wirtualnego świata. Poza głównym rodzajem mapy, jak np. równiny, jeziora, góry możemy wybrać ilość surowców na mapie, ilość surowców w magazynie początkowym, zróżnicowanie zwierzyny, intensywność chorób mieszkańców, częstotliwości i agresywności najazdów bandytów itp. To wszystko sprawia, że każda rozgrywka jest unikatowa i wyjątkowa. Jeżeli nie podoba nam się wygląd wygenerowanej mapy, w każdej chwili możemy stworzyć nową w oparciu o ten sam zestaw wytycznych lub całkowicie nowy. Jeżeli nie chcemy walczyć z napastnikami – możemy włączyć tryb pokojowy.

Rozpoczynając grę widzimy całą mapę: rozmieszczenie surowców, roślin, ławic ryb itp. To jest moment na podjęcie decyzji, w którym miejscu chcemy ulokować budynek główny naszej osady. Po jego umieszczeniu pojawia się mgła wojny i cały teren jest przed nami ukrywany aż do momentu jego ponownego odkrycia za pomocą zwiadowców lub zwykłej rozbudowy. 

Farthest Frontier
Farthest Frontier

Niezwykły city builder z dodatkiem survivalu

Grę zaczynamy z początkowym magazynem i garstką osadników. Możemy przypisywać im role robotników i budowniczych. Robotnicy są szczególnie istotni bo od samego początku gry będą zajmowali się dużą ilością ważnych zadań – przenoszeniem towarów, ścinaniem drzew, wydobyciem kamienia. Odpowiadają za sprawnie działającą ekonomię i z ich puli werbowani są pracownicy do poszczególnych zawodów. Początkowo pomagają zbudować pierwszy magazyn – wyrównają i oczyszczą z drzew i kamienia teren budowy. Gra umożliwia tworzenie specjalnych stref z zaznaczeniem, co w danej strefie ma być pozyskiwane przez robotników. W ten sposób Ci, w swoim wolnym czasie, zajmą się zbieraniem materiałów właśnie wyznaczonym miejscu.

- Advertisement -

Jedzenie i dach nad głową

Farthest Frontier
Farthest Frontier

W grze mamy cztery pory roku. Zaczynamy we wczesnej wiośnie. Naszym zadaniem jest zbudowanie schronień dla osadników i zapewnienie im wystarczającej liczby żywności by przetrwać zimę. Początkowo mamy nieduży zapas, dlatego dość szybko należy zaplanować skąd i w jaki sposób będziemy je pozyskiwali dla całej osady. I tutaj pojawia się pierwsze wyzwanie – gra obfituje w zwierzynę jak niedźwiedzie, wilki, sarny, dziki, a także liczne rośliny. Dzika nie jest łatwo upolować, ale zapewnia dużą liczbę mięsa, skór, a także łoju. Sarny są świetnym początkowym źródeł skór i mięsa, ale należy rozważnie kierować pracą myśliwego z dwóch powodów. Przede wszystkim, zbyt duża liczba myśliwych skierowana do polowań w jednym miejscu może na tyle przerzedzić stado saren, że wkrótce ich zabraknie i populacja nie odbuduje się.

Z kolei, wszystkie produkty w grze mają termin ważności. Duża ilość mięsa pozyskana w jednej chwili po prostu szybko się popsuje i będzie nadawała się wyrzucenia, i nie dotrwa nawet do zimy. Podobnie sytuacja wygląda np. z rybakiem, który może łowić ryby w wybranych miesiącach, a gdy mały staw skuje lód, ryby nie będą dostępne wcale. Pewnym rozwiązaniem może być budowa chatki zbieracza, który w określonym obszarze zajmuje się zbieraniem roślin. Jest ich duża ilość – od typowo spożywczych jak maliny, grog, warzywa, jaja ptaków, grzyby, owoce i orzechy, po te istotne składniki do dalszego przetwarzania – np. korzenie lecznicze, wierzba, zioła. Ciekawostką jest fakt, że dostępność i ilość tych składników również zależy od pory roku. 

W sumie gra ma 14 różnych rodzajów surowców jak drewno, kamień, glina, rudy metali, dzikie zioła, czy miód. 17 rodzajów jedzenia, jak dzikie rośliny, ryby, zwierzyna. 10 rodzajów roślinnych spożywczych o różnych cechach i w sumie 32 materiały w systemie ekonomicznym.

Farthest Frontier
Farthest Frontier

Potrzeby naszych mieszkańców

Gra wciąga całkiem logicznym ciągiem przyczynowo skutkowym. Jeżeli przychodzi zima, a nie zapewnimy naszym mieszkańcom butów i ubrań – Ci nie będą pracowali w tym okresie wcale, bo będzie im zimno. Może nawet dojść do odmrożeń i śmierci z tego powodu. Ich dotychczasowe ubranie też się z czasem niszczy. Brak higieny będzie prowadził do chorób. Jeżeli w studni brakuje wody, pojawią się problemy z odwodnieniem. Jeżeli zabraknie drewna opałowego w zimie, czeka nas epidemia grypy. Brak owoców w pożywieniu to prosta droga do szkorbutu itp. Trwałość żywności możemy zwiększyć odpowiednio ją przechowując lub przetwarzając. Absolutną podstawą jest wędzarnia, która uwędzi mięso i ryby, oraz piwnice ziemne. W dalszym etapie rozgrywki można tworzyć beczki zmniejszające psucie żywności, czy zbudować fabrykę konserwatora żywności.

Jeżeli chcemy usprawnić pracę robotników, możemy zapewnić im specjalne wiklinowe kosze. By je wyprodukować należy postawić specjalny budynek, który będzie przetwarzał zebraną wierzbę. W późniejszym etapie warto dodatkowo zapewnić liczne wozy transportowe napędzane siłową wołów. W sumie dostępnych mamy 50 różnych budynków i cztery poziomy zaawansowania. Im bardziej ulepszony budynek, tym większa jest jego wydajność i może produkować bardziej unikalne przedmioty.

- Advertisement -

Rolnictwo i płodozmian

Farthest Frontier - rolnictwo
Farthest Frontier – rolnictwo

Gdy moi mieszkańcy zaczęli być niezadowoleni z powodu dość kiepskiego zapasu pożywienia, postanowiłem zainwestować w budowę pola. Te jednak pochłaniają olbrzymią ilość siły roboczej i średniej wielkości pole było wyrównywane i oczyszczane przez blisko pół roku. Gdy nadszedł nowy sezon, pojawiła się opcja planowania zasiewu. Ten podzielony jest na płodozmian, a siać możemy dość sporą liczbę rzeczy. Każda z nich ma wpływ na statystyki naszego pola. Jest to mega ciekawe. Po wybraniu żyznego terenu na pole i jego budowie pojawiają nam się główne statystyki – płodność pola (im większa, tym lepiej), jego kamienistość (im więcej kamieni, tym gorszy zbiór), oraz ilość chwastów (im mniej, tym lepiej). Zasiew planujemy w prostej grafice – wybieramy, co chcemy zasiać i automatycznie przenoszone jest do planu w danym roku. Należy robić to rozważnie – niektóre rośliny są mniej lub bardziej (lub wcale) odporne na wysokie/niskie temperatury, krócej lub dłużej dojrzewają i w różny sposób wpływają na statystyki naszej gleby np. obniżając jej żyzność. Warto przynajmniej raz na 3 lata płodozmianu zaplanować prace na polu i sianie koniczyny. Prace farmerów usuwają kamienie i chwasty, a koniczyna bardzo pozytywnie wpływa na płodność.

Tutaj pojawiają się kolejne niezwykłe zależności pokazujące jak dobra i przemyślana jest to gra. Jeżeli siejemy rośliny miododajne np. koniczynę, stanowi to olbrzymi, bonusowy zastrzyk statystyk dla pasiek, gdy pozyskujemy miód w okolicy takiego pola. Oczywiście działa to tylko w sezonie, gdy na polu kwitnie koniczna. Jeżeli chcemy polepszyć płodność gleby – możemy zdecydować się na wypas zwierząt w danym miejscu. Ich odchody znacznie użyźnią glebę (co odkryłem przypadkowo). Należy jednak uważać, by nie robić tego na zasianym polu, szczególnie warzywami korzennymi, bo nasze bydło je po prostu zje i stracimy część zbiorów. Warto także ogradzać pola chociaż podstawowym ogrodzeniem. Nic tak nie irytuje, gdy dzika zwierzyna (w szczególności sarny) postanowią najechać nasze pole i zjeść połowę plonów.

A jeżeli chcemy jeszcze bardziej wpłynąć na płodność ziemi, warto w miarę wcześniej wybudować kompostownię. Specjalny pracownik będzie chodził i zbierał odpady z domów mieszkańców, a następnie przenosił do kompostowni. Gdy „kompost dojrzeje” wyprodukuje nawóz, który automatycznie trafi na pole np. najmniej żyzne.

Farthest Frontier - rolnictwo
Farthest Frontier – rolnictwo

Jeżeli źle sterujemy płodozmianem, ilość uzyskanych zbiorów może znacznie się zmniejszyć, a nawet zostać całkowicie utracona. Podobnie jest w przypadku chorób roślin. Te pojawiają się w różnym momencie i mogą przenosić się na sąsiednie pola lub spokrewnione rośliny.

Handel w grze

Po ulepszeniu centrum miasta do poziomu drugiego, zyskujemy możliwość budowy nowych rzeczy. Warto zainwestować m.in. w budynek kupiecki, do którego każdego roku przyjeżdżać będą okoliczni kupcy (2 lub nawet 4 jeżeli budynek zostanie dalej ulepszony). Ci mają ze sobą losowe towary w losowej cenie. Możemy im sprzedać nadmiar naszych produktów, oraz kupić te, których aktualnie nam brakuje. Jest to świetny zastrzyk złota do inwestycji miejskich lub możliwość szybkiego ulepszenia stanu miasta np. kupując lepsze oręże wojenne, czy brakujące zasoby. Na początkowym etapie warto zainwestować w produkcję koszyków wiklinowych oraz garnków. Stosunkowo łatwo i szybko je wytworzyć, a pojawiąjący się w faktorii handlowej kupcy często chcą je kupić. Jeżeli mamy zapas danego towaru i nie narzekamy na brak innych zasobów (w tym złota), warto poczekać sezon, jeżeli cena danego produktu jest mało atrakcyjna (np. krowa, którą musimy kupić na początku do stodoły jest nadmiernie droga, lub wspomniane garnki aktualnie mają bardzo niską cenę). 

Barbarzyńcy i napastnicy

Gdy nasza wioska zacznie się bogacić przyciąga nie tylko nowych osadników poszukujących bezpiecznego i nowego startu. Średnio co kilka lat w grze i praktycznie zawsze na wiosnę, naszą osadę mogą zaatakować barbarzyńcy. Jest ich losowa ilość (zawsze coraz większa) i mają losową broń. Może być ich początkowo kilkunastu uzbrojonych w maczugi, bez żadnego pancerza i tarcz. Przy którejś mapie z kolei pierwszy najazd powitał mnie blisko 80 wrogami oraz trzema taranami, co praktycznie zniszczyło połowę mojej wioski. Możemy bronić się przed najazdami budując palisady i mury (które i tak mogą zostać zniszczone), wieżyczki strażnicze, oraz koszary. Budynki wojskowe strzelają strzałami, które jak się domyślacie – musimy najpierw dostarczyć i szybko się kończą. Naszymi wojakami (również mieszkańcami, czy samymi myśliwymi) możemy sterować kierując ich w odpowiednie miejsce. Im lepsza broń i pancerz, tym łatwiej odeprzeć atak. Im wyżej znajduje się budynek wojskowy tym większy bonus ma do zadawanych obrażeń. 

Najbardziej irytująca dla mnie jest pewna niekonsekwencja twórców. Aby uchronić się przed najazdami bandytów, zbudowałem mur – z jednej strony do jeziora, z drugiej do potężnej góry zakończonej skarpą. Okazało się, że ponad 100 bandytów wraz z 3 taranami zaatakowała mnie właśnie od strony góry, bo gra wykryła, że nie ma tam muru. Uznałem, że nie musi być, bo góra ma ponad 70 stopni nachylenia. Nie przeszkadzało to ani taranom, ani bandytom, którzy poradzili sobie bez najmniejszego problemu

Detale w grze

Bardzo lubię obserwować miasto zbudowane w grze. Jeżeli magazyn lub piwnica zapewnia się materiałami – od razu widać, jakimi. Piwnica przy pasiekach była cała wyłożona słoikami z miodem i plastrami wosku, a ta przy polach uprawnych, marchewkami i kapustą. I ma to pokrycie w rzeczywistości bo sprawdzając statystyki tych budynków – właśnie te widoczne gołym okiem zasoby znajdowały się w danym magazynie.

Jednym z podstawowych zasobów niezbędnych naszym mieszkańcom jest woda. Korzystają z niej zarówno do picia, jak do przetwarzania np. w garbarni, browarze itp. Studnie trzeba budować dość powszechnie, jednak jeżeli są zbyt blisko siebie – ich wydajność spada. Studnia musi się napełnić, robi to tym szybciej, jeśli znajduje się w pobliżu zbiornika wody lub na nizinach. Jeżeli spadnie deszcz również przyspiesza to regeneracje studni, ale trzeba uważać – burze mogą wywołać pożary i woda posłuży do gaszenia. Nie bez przyjemności odkryłem, że gdy dookoła studni nasadziłem las drzew, teren zregenerował się i był bardziej wilgotny zapewniając lepsze statystyki dla studni. To mała rzecz, a jak cieszy.

-reklama-

Podsumowanie

Podsumowując. Farthest Frontier to niezwykła gra strategiczna, która przenosi graczy w odległe czasy, gdzie muszą tworzyć i zarządzać własnym miastem. Zawiera zaawansowane mechaniki symulacyjne, elementy przetrwania oraz możliwości rozwoju i interakcji z otaczającym środowiskiem. Niezależnie od tego, czy jesteś weteranem gatunku, czy dopiero zaczynasz przygodę z grami tego typu, Farthest Frontier zapewni Ci niezapomniane doświadczenia i wiele godzin wciągającej rozgrywki. Gra ma jeden bardzo duży plus - rewelacyjną muzykę. Jest to wciąż gra w wersji wczesnego dostępu, więc jest stale rozwijana i zdarzają się mniejsze lub większe błędy. 

Finałowy werdykt

Cena
8
Grywalność
10
Mechaniki
9.5
Optymalizacja
7
Muzyka
10
Czy kupiłbym ponownie
10
-reklama-

Zobacz również:

Jakub Markiewicz
Jakub Markiewiczhttps://jotem.in
Prowadzę bloga jotem.in od 2013 roku. Prywatnie zajmuje się programowaniem, marketingiem i zarządzaniem mediami. Hobbistycznie lubię robić zdjęcia oraz kręcić filmy.
Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Więcej w tej kategorii

Komentarze

Najnowsze

Podsumowując. Farthest Frontier to niezwykła gra strategiczna, która przenosi graczy w odległe czasy, gdzie muszą tworzyć i zarządzać własnym miastem. Zawiera zaawansowane mechaniki symulacyjne, elementy przetrwania oraz możliwości rozwoju i interakcji z otaczającym środowiskiem. Niezależnie od tego, czy jesteś weteranem gatunku, czy dopiero zaczynasz przygodę z grami tego typu, Farthest Frontier zapewni Ci niezapomniane doświadczenia i wiele godzin wciągającej rozgrywki. Gra ma jeden bardzo duży plus - rewelacyjną muzykę. Jest to wciąż gra w wersji wczesnego dostępu, więc jest stale rozwijana i zdarzają się mniejsze lub większe błędy. Farthest Frontier – średniowieczny town builder, który wciąga