iRobot Roomba 886 – recenzja, test

1
949
iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

Przez ostatnie kilkanaście dni miałem okazję testować najnowszy model popularnego robota odkurzającego iRobot Roomba. Model oznaczony numerem 886 został udoskonalony względem 880. Jak sprawuje się w praktyce i czy warto go kupić? Zapraszam do testu!

Jestem osobą bardzo dokładną i zawsze jak sprzątam, trwa to strasznie długo. Nie przepuszczam żadnej plamki na oknie, lustrze czy farfocla na podłodze. Jednak z natłoku obowiązków mam coraz mniej czasu na wszystko, również na sprzątanie. Gdyby tak ktoś lub coś mogło to za mnie zrobić?

Od jakiegoś czasu w telewizji pojawia się sporo reklam iRobota. To jeden z najpopularniejszych na rynku robotów sprzątających i z pewnością najbardziej znany. Właśnie dostałem do testów najnowszy model – iRobot Roomba 886.



To udoskonalona względem poprzedniej wersji 880 konstrukcja, która ma mocniejszy akumulator i wytrzyma dwa razy więcej cykli sprzątania przed ponownym ładowaniem. Szczotki AeroForce nie mają włosia, więc nie będą blokować się gdy wplącze się w nie włosy czy sierść zwierząt. 886 ma także pięciokrotnie większą siłę ssania niż poprzednie modele. Roomba 886 ma też szereg czujników, które mają sprawić, że odkurzacz nie wkręci np. sznurówek od butów czy nie spadnie ze schodów.

To wszystko w teorii wygląda bardzo dobrze, ale jak iRobot sprawdza się w praktyce?

iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

iRobot Roomba 886 – pierwsze wrażenia

Urządzenie jest niskie, ale ma dość dużą średnicę. Należy mieć to na uwadze wybierając miejsce na stację dokującą. To element, z którego startować będzie nasz robo-odkurzacz oraz punkt, do którego wróci naładować się po skończonej pracy. W zestawie z iRobotem otrzymałem także tzw. boję. Umożliwia ona jedno z dwóch ustawień. W pierwszym trybie pracuje jako latarnia, dzięki czemu iRobot może pojechać do innego pokoju w domu bez ryzyka, że zgubi się po drodze i nie odnajdzie bazy. Drugi tryb to wirtualna ściana, która wyznacza linię, której nie przekroczy robot w trakcie buszowania po mieszkaniu. Możemy dokupić więcej takich urządzeń. Na liście opcjonalnego wyposażenia jest również pilot, centra sterowania czy naklejki zmieniające zupełnie wygląd iRobota. Akcesoria nie są jednak tanie. Za taką wirtualną latarnię w oficjalnym sklepie należy zapłacić blisko 140 zł.

iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

Muszę przyznać, że obsługa jest dość intuicyjna. Na urządzeniu umieszczono centralnie przycisk Clean. Po jego wciśnięciu urządzenie aktywuje się. Można wtedy nacisnąć go ponownie, aby iRobot Roomba automatycznie zaczął sprzątanie bądź wybrać inne tryby. Do dyspozycji jest ustawienie harmonogramu – w jakie dni i godziny ma włączać się automatycznie, opcja powrotu do bazy oraz tryb odkurzania w stylu ślimaka, czyli po okręgu oddalając się coraz od miejsca startu.

iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

iRobot Roomba 886 – jak odkurza

Przyznam, że po pierwszym włączeniu Roomby byłem nieco zdziwiony. Jest nieco głośna (cichsza od odkurzacza, ale spodziewałem się, że będzie bardziej cicha) i w nowym środowisku zachowuje się, jakby była samochodem-zabawką sterowanym przez dziecko. Co chwilę skręca, jedzie z jednego kąta pokoju w drugi bądź próbuje wjechać pod krzesło, które ma mniejszy rozstaw nóg niż wynosi średnica Roomby. Jednak już po chwili urządzenie nabiera pewności siebie i zwiedza każdy kąt mieszkania. Byłem ponownie zaskoczony, gdy okazało się, że bez użycia wspomnianej wcześniej latarni, iRobot Roomba 886 odkurzył trzy pokoje po czym bez problemu wrócił do stacji dokującej by naładować akumulator.

iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

Jak sprawuje się w praktyce? Kilkukrotnie zabiło mi mocniej serce, gdy z pełną prędkością Roomba pojechała do krawędzi schodów. Czujnik wysokościowy sprawdził się znakomicie i wielokrotnie robot jeździł przy krawędzi schodów w takiej odległości by móc je odkurzyć ale bez ryzyka zsunięcia czy zawiśnięcia w trakcie pracy. Urządzenie potrafi wjeżdżać pod meble, ale szczelina musi mieć przynajmniej 20 centymetrów wysokości. Ciekawostką jest system wykrywający czy wirująca szczotka przypadkiem nie wciągnęła np. sznurówki czy przewodu. Jeżeli czujnik wykryje, że szczotka zaczyna się blokować, ta zaczyna kręcić się w odwrotną stronę uwalniając urządzenie. Sprytne i faktycznie działa. W rezultacie Roomba jeździła u mnie w domu po przewodach, podstawkach doniczek, butach czy w pobliżu firanek ani razu nie blokując się. Zastanawiałem się także, jak poradzi sobie z dywanami bądź progami między pokojami. Jakby nie istniały. To wszystko sprawiło, że po kilku dniach z iRobot Roomba 886 zaufałem mu na tyle, że nie podglądałem już jego pracy.

iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

iRobot Roomba 886 – Co mi się spodobało

Z pewnością prostota obsługi. Opróżnienie pojemnika na zebrane odpady jest banalnie proste i ogranicza się do kilku ruchów. Poza tym, sprzęt jest praktycznie bezobsługowy i świetnie radzi sobie bez naszej pomocy. Byłem zaskoczony także dokładnością odkurzania. Zastanawiałem się, jak okrągły odkurzacz poradzi sobie w rogach mieszkania albo przy krzesłach. Okazało się, że wirująca szczotka znajdująca się z boku urządzenia jest tajną bronią Roomby. Ta, odkurzając przy krawędziach wielokrotnie obraca się by szczotka dosięgła każdego zakamarku. W przypadku np. nóg od stołu czy krzeseł, urządzenie po ich wykryciu, zaczyna poruszać się dookoła każdej nogi, dzięki temu nawet w trudniej dostępnych miejscach potrafi sobie poradzić. O dziwo, na dywanie wypadła również całkiem nieźle.

iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

iRobot Roomba 886 – Co mi się nie spodobało

Roomba jest dość głośna, więc zapomnijcie, że włączycie sobie film w tym samym pokoju, gdzie działa Roomba zwłaszcza, że odkurzanie zajmuje dość sporo czasu. Nie zalecam przyglądania się pracy iRobota bo ciężko czasem dostrzec logikę w jego działaniu. W ramach testów, nasypałem parę okruszków na podłogę i włączyłem iRobota. Ten odkurzył jeden kąt tego pomieszczenia po czym pojechał na drugi koniec domu do jego ulubionego pokoju, gdzie odkurzał przez 20 minut po czym wrócił do stacji dokującej w miejscu, które miał pierwotnie wysprzątać. Dopiero ręczne przestawienie go w inne miejsce pomieszczenia sprawiło, że ochoczo zabrał się do pracy, wysprzątał pomieszczenie po czym oczywiście pojechał do jego ulubionego miejsca.

iRobot Roomba 886
iRobot Roomba 886

Bardzo przydatna byłaby aplikacja na telefon, która umożliwiłaby sterowanie robotem, cyklem jego pracy itp. Znacznie ułatwiałaby zarządzanie nim. Zauważyłem, że niektóre modele iRobota mają już taką możliwość.

Jeżeli spodobała Ci się moja recenzja tego urządzenia i zamierzasz kupić ten sprzęt – będzie mi miło, jak skorzystasz z linka poniżej. Otrzymam procentową prowizję, która pozwoli mi na dalszy rozwój serwisu. Dzięki!

iRobot Roomba 886 – Podsumowanie

PRZEGLĄD RECENZJI
Cena
6
Funkcjonalność
9
Zawartość zestawu
8.5
Łatwość obsługi
9
Czy kupiłbym ponownie
9
Poprzedni artykułOczyszczacz powietrza Stadler Form Viktor (recenzja, opinie)
Następny artykułNawigacja MIO Spirit 7500 LM (test, opinie)
Prowadzę bloga jotem.in od 2013 roku. Prywatnie zajmuje się programowaniem, marketingiem i zarządzaniem mediami. Hobbistycznie lubię robić zdjęcia oraz kręcić filmy.
Subscribe
Powiadom o
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Madziak56
Madziak56
2 lat temu

Mam od miesiąca ten model irobota i muszę przyznać, że w mojej opinii wiele sie zgadza z Twoja recenzja. Polecam przede wszystkim za dokladnosc w sprzataniu, moc i za fakt, ze sie nie gubi w pomieszczeniach i ladnie omija przeszkody 🙂