iLife H90 Pro – odkurzacz bezprzewodowy ze stacją (recenzja, opinie, test)

Kategorie artykułu:

Opublikowany:

- Reklama - [adinserter block="1"]

Są odkurzacze, które wyglądają dobrze na zdjęciach, ale dopiero po kilku dniach użytkowania wychodzi, czy ktoś naprawdę pomyślał o codziennym życiu. Bo w mieszkaniu nie chodzi tylko o moc ssania. Liczy się też to, gdzie taki sprzęt postawić, czy trzeba wiercić w ścianie, czy po sprzątaniu trzeba jeszcze opróżniać pojemnik i czy odkurzacz nie jest zaprojektowany tak, jakby każdy miał w domu osobne pomieszczenie gospodarcze. #REKLAMA

I właśnie dlatego iLife H90 Pro wydał mi się ciekawy już na starcie. To bezprzewodowy odkurzacz ze stacją automatycznego opróżniania, ale bez ogromnej bazy, która wygląda jak mała lodówka. Producent obiecuje 35 kPa siły ssania w samym odkurzaczu, 20 kPa ssania w stacji, 6-stopniowy system filtracji HEPA, 0,5-litrowy pojemnik w odkurzaczu, 2-litrowy worek na kurz w stacji, minimum 40 minut pracy, wymienną baterię i elektroszczotkę z mocnym zielonym podświetleniem. Do tego w zestawie mamy aż 5 worków na kurz. Każdy z nich ma wystarczyć na 90 dni sprzątania zanim będzie trzeba go zmienić. Brzmi dobrze, szczególnie że w chwili tworzenia tego materiału iLife H90 Pro kosztuje około 650 zł. Sprzęt do recenzji udostępniła firma iLife, ale jak zawsze sprawdzam go po swojemu. 

Pierwsze wrażenia

Pierwsze wrażenie jest pozytywne. H90 Pro wygląda estetycznie i dość nowocześnie. Mamy stalowo-szarą kolorystykę z fioletowymi akcentami, a część elementów dodatkowo podkreślono kolorem pomarańczowym, nawiązując w ten sposób do barw logo producenta. Całość wygląda schludnie, bez przesadnego udawania sprzętu premium, ale też bez wrażenia taniego plastiku.

- Advertisement -

Bateria znajduje się w górnej części jednostki centralnej. W profilowanej rączce nie ma żadnego przycisku, jest za to poprzeczny element poprawiający chwyt przy manewrowaniu. Z tyłu korpusu umieszczono prosty wyświetlacz z trzema przyciskami. Centralnie mamy włącznik, obok regulację mocy ssania i przycisk trybu turbo. Do wyboru są właściwie cztery tryby pracy: eco, normal, auto i turbo. Siłę ssania widać po liczbie zielonych kresek, podobnie jak poziom naładowania baterii.

To proste i czytelne rozwiązanie. Nie trzeba się zastanawiać, co jest aktualnie włączone. Mam tylko jedno zastrzeżenie do samych przycisków. Czasami potrafią się lekko przyciąć o siebie i nie odskakują tak płynnie, jak bym chciał. Nie jest to duży problem, ale przy sprzęcie używanym codziennie takie detale się zauważa. Samo spasowanie elementów odkurzacza oceniam jednak bardzo dobrze.

Największą zaletą konstrukcji jest dla mnie składana i regulowana rura. To rozwiązanie, które naprawdę lubię w odkurzaczach pionowych, bo od razu zwiększa wygodę. Można dopasować długość do wzrostu użytkownika, więc nie trzeba się schylać ani odkurzać w nienaturalnej pozycji. Dla wyższych osób to duży plus, ale dla niższych również, bo nie każdy dobrze czuje się z odkurzaczem o jednej, narzuconej długości. Regulacja pomaga też przy przechowywaniu.

H90 Pro da się położyć prawie płasko na ziemi, żeby łatwiej wjechać pod meble. I to jest praktyczne. Elektroszczotka jest jednym z mocniejszych punktów tego modelu. Ma bardzo intensywne zielone podświetlenie i muszę przyznać, że działa to świetnie. Można odkurzać nawet po ciemku, bez konieczności zapalania światła w domu. Od razu widać kurz, okruchy oraz drobne zabrudzenia na podłodze. Diody świecą dość mocno. 

Wałek w szczotce można wyjąć i okresowo wyczyścić. Jest też mały grzebień, który ma ciąć włosy przesuwane na wałku, żeby nie plątały elektroszczotki. Sam moduł jest niewielki i znajduje się przy wlocie rury, ale w praktyce wystarcza. To dobry pomysł, szczególnie jeśli w domu są długie włosy albo zwierzęta.

- Advertisement -

Sama szczotka ma jednak martwe pola z przodu i po bokach. Tracimy mniej więcej około centymetra, do którego wałek fizycznie nie dociera. To problem wielu odkurzaczy i automatycznych mopów: konstrukcja szczotki nie pozwala dojść idealnie do samej krawędzi. iLife częściowo kompensuje to mocą ssania, bo odkurzacz potrafi wciągać brud także z obszarów, do których sam wałek nie sięga idealnie. Mimo wszystko przy listwach, narożnikach czy bardzo precyzyjnym sprzątaniu trzeba mieć to na uwadze.

Stacja dokująca

Stacja dokująca to drugi najważniejszy element tego zestawu. I tutaj iLife zrobiło coś, co moim zdaniem ma dużo sensu. Stacja jest nieduża. Nie dominuje pomieszczenia i nie wygląda jak sprzęt zaprojektowany wyłącznie do dużych domów. To ważne, bo wiele odkurzaczy z bazą autoopróżniającą, mopów automatycznych, czy robotów sprzątających ma ogromne stacje, które trudno sensownie ustawić w mieszkaniu w bloku. H90 Pro jest pod tym względem bardziej praktyczny.

Wysokość przechowywania to około 69 cm, więc całość jest dość kompaktowa. Żeby odłożyć odkurzacz do stacji, trzeba jednak najpierw wypiąć rurę. Rurę zaczepia się z boku, a jednostkę centralną wkłada do stacji. To nie jest więc system, w którym cały odkurzacz odkładamy jednym ruchem. Z jednej strony to drobna niedogodność. Z drugiej – właśnie dzięki temu stacja może być mniejsza i łatwiejsza do ustawienia w normalnym mieszkaniu.

Podoba mi się też, że w stacji przewidziano miejsce na ssawkę szczelinową. Niby drobiazg, ale bardzo praktyczny. Ja akcesoria do odkurzaczy zwykle znajduję później po szufladach, szafkach albo w miejscach, w których kompletnie nie powinny się znaleźć. Tutaj przynajmniej jeden dodatkowy element ma swoje konkretne miejsce.

Największym udogodnieniem jest oczywiście automatyczne opróżnianie pojemnika. Po odłożeniu jednostki centralnej do stacji odkurzacz może samoczynnie opróżnić zabrudzenia do 2-litrowego worka. Według producenta taki worek ma wystarczyć na ponad 3 miesiące, zależnie oczywiście od tego, jak często sprzątamy i ile brudu zbieramy. W zestawie dostajemy 5 worków, więc na start zapas jest naprawdę sensowny.

Bardzo dobrze, że można wybrać sposób opróżniania. Proces może uruchamiać się automatycznie po odłożeniu odkurzacza do stacji, ale można też przełączyć go w tryb manualny. I ja tę drugą opcję bardzo doceniam. Autoopróżnianie jest wygodne, ale głośne. Cały proces trwa około 30 sekund. W tym czasie stacja trzy razy zasysa brud z pojemnika odkurzacza, a później raz czyści filtr HEPA. Hałas jest spory, choć na szczęście krótki.

Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, w której wieczorem szybko odkurzam coś rozsypanego w kuchni, odkładam odkurzacz, a stacja przez pół minuty buczy na cały dom. Właśnie dlatego tryb manualny ma sens. Można szybko posprzątać, odłożyć sprzęt, a opróżnianie uruchomić później. Po zakończeniu procesu urządzenie przechodzi w tryb ładowania.

Sprzęt w praktyce

A jak H90 Pro sprząta w praktyce?

Całkiem dobrze. Tryb eco wystarcza do codziennego odkurzania twardych podłóg. Jeśli potrzeba więcej mocy, można przełączyć się na tryb normalny albo turbo. Tryb normalny jest dość mocny i bez problemu możecie odkurzać nim na co dzień wszystkie zabrudzenia i dywany. Turbo działa intensywnie, ale po 15 sekundach odkurzacz automatycznie wraca do trybu eco. To pewnie ma chronić baterię i silnik, ale warto o tym wiedzieć, bo nie jest to tryb do długiego odkurzania całego mieszkania.

Największe zastrzeżenie mam do trybu auto. W teorii powinien dopasowywać moc do zabrudzeń albo podłoża. W praktyce podczas moich testów zachowywał się właściwie jak eco. Odkurzałem dywan, rozsypywałem większe i mniejsze zabrudzenia, sprawdzałem różne powierzchnie i ani razu nie zauważyłem, żeby odkurzacz wyraźnie zwiększył albo zmniejszył moc samodzielnie. Trochę trudno więc uznać ten tryb za realnie przydatny. Bardziej wygląda jak funkcja, która jest w menu, ale nie wnosi wiele do codziennej pracy. W innych testowanych przeze mnie modelach – tryb auto rozpoznaje ilość zabrudzeń, które trafiają do niego i na tej podstawie zwiększa lub zmniejsza moc silnika. Tutaj nic się nie dzieje. 

Za to skuteczność zbierania zabrudzeń oceniam dobrze. W trakcie testów rozsypałem pokruszone chipsy, rozerwaną torebkę herbaty, trochę cukru, soli i tłustej uniwersalnej przyprawy. Odkurzacz wciągnął wszystko w trakcie jednego przejazdu. To jest dokładnie taki test, który dobrze oddaje domową codzienność: coś chrupkiego, coś sypkiego, coś drobnego i coś, co lubi przykleić się do podłogi. H90 Pro poradził sobie i to w trakcie jednego przejazdu. To bardzo dobry wynik.

Jest jednak jedna rzecz, na którą trzeba uważać. Przy odkurzaniu dywanów na całkowicie rozłożonej rurze zauważyłem, że konstrukcja potrafi mocno sprężynować. Obciąża to dolny klips mocujący i u mnie pojawiło się na nim drobne odkształcenie. Nie oznacza to, że odkurzacz się rozpadł, ale daje sygnał, żeby nie pchać go zbyt mocno przy pełnym rozłożeniu. Zwłaszcza na dywanach, gdzie opór jest większy. Warto prowadzić go spokojniej, żeby nie przeciążać mocowania.

Czas pracy według specyfikacji wynosi co najmniej 40 minut, oczywiście zależnie od trybu. To sensowna wartość do mieszkania. Do szybkiego codziennego sprzątania eco powinno wystarczyć, a przy większym bałaganie i częstym turbo czas naturalnie będzie krótszy. Duży plus za wymienną baterię, bo to zwiększa żywotność sprzętu. Po kilku latach, gdy akumulator zacznie słabnąć, łatwiej będzie go wymienić niż wyrzucać cały odkurzacz.

Jak więc podsumować iLife H90 Pro?

To odkurzacz, który najlepiej wypada jako praktyczny sprzęt do mieszkań. Nie próbuje być najbardziej zaawansowanym modelem na rynku, ale ma kilka rzeczy, które w codziennym użyciu naprawdę się liczą. Ma estetyczny wygląd, regulowaną i składaną konstrukcję, niedużą stację dokującą, automatyczne opróżnianie, wymienną baterię, mocne zielone podświetlenie i dobrą skuteczność na typowych domowych zabrudzeniach.

Największe plusy to mała stacja, wygodna regulacja długości, możliwość wjechania pod meble, autoopróżnianie z trybem manualnym, mocne światło przy szczotce i dobry efekt sprzątania. Podoba mi się też to, że po opróżnieniu odkurzacz sam przechodzi do ładowania, a akcesoria mają swoje miejsce.

Minusy? Żeby odłożyć sprzęt do stacji, trzeba wypiąć rurę. Opróżnianie jest głośne. Tryb auto w moich testach praktycznie nie pokazał sensownego działania. Przyciski mogłyby pracować lepiej. Szczotka ma niewielkie martwe pola po bokach i z przodu. No i trzeba uważać na mocne pchanie odkurzacza przy w pełni rozłożonej rurze, bo konstrukcja potrafi sprężynować i obciążać dolne mocowanie.

Mimo tych uwag, w cenie około 650 zł iLife H90 Pro jest ciekawą propozycją. Zwłaszcza dla osób, które mieszkają w bloku albo w mniejszym mieszkaniu i chcą odkurzacza ze stacją autoopróżniającą, ale bez ogromnej bazy zajmującej pół kąta. To nie jest sprzęt idealny, ale jest dobrze pomyślany pod codzienne sprzątanie. I właśnie za tę praktyczność najbardziej go doceniam.

Kup ten produkt

Link do produktu:

https://jotem.in/link/ilifew90pro

-reklama-

Podsumowanie

iLife H90 Pro to bardzo ciekawy odkurzacz bezprzewodowy w cenie około 650 zł, szczególnie dla osób mieszkających w bloku lub mniejszych mieszkaniach. Największymi zaletami są kompaktowa stacja dokująca z automatycznym opróżnianiem, wymienna bateria, regulowana i składana konstrukcja, mocne zielone podświetlenie elektroszczotki oraz dobra skuteczność sprzątania typowych domowych zabrudzeń. W testach odkurzacz bez problemu poradził sobie z pokruszonymi chipsami, herbatą, cukrem, solą i tłustą przyprawą w trakcie jednego przejazdu.

Finałowy werdykt

Cena
9
Funkcjonalność
7
Łatwość obsługi
8
Jakość wykonania
7
Czy kupiłbym ponownie
8
-reklama-

Zobacz również:

Jakub Markiewicz
Jakub Markiewiczhttps://jotem.in
Prowadzę bloga jotem.in od 2013 roku. Prywatnie zajmuje się programowaniem, marketingiem i zarządzaniem mediami. Hobbistycznie lubię robić zdjęcia oraz kręcić filmy.
Subskrybuj
Powiadom o
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Więcej w tej kategorii

Komentarze

Najnowsze

iLife H90 Pro to bardzo ciekawy odkurzacz bezprzewodowy w cenie około 650 zł, szczególnie dla osób mieszkających w bloku lub mniejszych mieszkaniach. Największymi zaletami są kompaktowa stacja dokująca z automatycznym opróżnianiem, wymienna bateria, regulowana i składana konstrukcja, mocne zielone podświetlenie elektroszczotki oraz dobra skuteczność sprzątania typowych domowych zabrudzeń. W testach odkurzacz bez problemu poradził sobie z pokruszonymi chipsami, herbatą, cukrem, solą i tłustą przyprawą w trakcie jednego przejazdu.iLife H90 Pro - odkurzacz bezprzewodowy ze stacją (recenzja, opinie, test)