Słuchawki dla graczy: Patriot Viper V380 (recenzja)

0
81

Patriot Viper V380 to słuchawki dedykowane dla graczy, które mają dość ciekawy i nieregularny kształt. Jak sprawują się w praktyce? O tym w dzisiejszym materiale.

Patriot Viper V380 to przewodowe słuchawki, które wyposażone zostały w przetworniki 53mm. Producent zachwala, że są w stanie odtworzyć wirtualny dźwięk przestrzenny 7.1, co oczywiście ma dać nam przewagę we wszelkich strzelankach. Z kolei wpinany mikrofon zewnętrzny z wbudowaną funkcją redukcji szumu ułatwi komunikację ze znajomymi w drużynie. Poza dobrym dźwiękiem, sprzęt ma również dobrze wyglądać. A jak jest naprawdę?

Słuchawki są dość duże, ale na szczęście niezbyt ciężkie. Ważą 300 gramów, dzięki czemu możemy w nich spędzić dłuższy czas i nie czujemy bólu karku. Nausznice i pałąk składają się z grubej warstwy gąbki obszytej ekologiczną skórą. Mają dość nietypowy kształt. Zamiast klasycznego – okrągłego, producent zastosował tutaj niejako trapez prostokątny (dla osób nie lubiących się z matematyką – taki prostokąt, tylko jeden bok to trójkąt). Muszę przyznać, że całkiem dobrze słuchawki leżą na głowie i zakrywają ucho. To dość ważne, bo Viper V380 nie ma żadnego systemu ANC (aktywnej redukcji hałasu). Całość podpinana jest przewodem do portu USB w komputerze za pośrednictwem przewodu o długości 2.1 metra.



Boczne ledy prezentują się świetnie, chociaż mając słuchawki na uszach zbytnio tego nie zobaczymy. Sprawdzi się to np. u streamerów, którzy przywiązują dużą uwagę do tego, aby ich sprzęt był nie tylko dobry, ale i efektowny. Ten jest. 

Viper V380 ma dedykowane oprogramowanie, które umożliwia sterowanie dodatkowymi funkcjami, również oświetleniem. Przy okazji kolejnego testu urządzeń Patriota muszę zwrócić uwagę, że lepszym rozwiązaniem byłby program, w którym można dodawać kolejne elementy kupionego sprzętu. Dzięki temu mniej trzeba byłoby instalować i trzymać w pamięci komputera. Mając już 3 urządzenia Patriot Viper korzystam z trzech osobnych programów, których funkcje pokrywają się w wielu miejscach. Co znajdziemy w przypadku Viper V380? Możliwość ustawiania głośności dla osobnej słuchawki, głośność mikrofonu, dostęp do equalizera (chociaż nie mamy żadnych suwaków, tylko włącz/wyłącz), funkcję Xear Voice Clarity (korektor dźwięku), Xear 3d dla virtualnego surround, Xear Enc (equalizer mikrofonu) i Xear Magic Voice (do zmiany brzmienia naszego głosu). Do tego możemy również wybrać dowolny kolor z palety RGB, ustawić jasność i szybkość oraz rodzaj animacji podświetlenia. 

A jak słuchawki sprawują się w praktyce? W końcu mogę śmiało napisać, że jakość dźwięku nie rozczarowała mnie. Słychać dobrze górę i środek, całość od czasu do czasu wzbogacana jest soczystym basem z dolnego pasma. Ucho jest dobrze osłonięte, dzięki czemu nie ma potrzeby znacznie zwiększać głośności. Całość jest dobrze słyszalna już od samego dołu. Jednak muszę wspomnieć o jednej rzeczy, na którą zwróciłem uwagę – jeżeli włączone jest podświetlenie słuchawek, przy minimalnych poziomach głośności lub braku dźwięku – słyszymy ciągły, delikatny pisk w jednej słuchawce. Całkowicie znika po wyłączeniu podświetlenia. Nie byłoby w tym problemu (zwłaszcza, że wcześniej napisałem, że i tak nie widzimy siebie w słuchawkach), ale mimo wyłączenia podświetlenia – te lubi się samo włączać bez powodu. Nie lubię także dołączanych mikrofonów. O wiele lepszym rozwiązaniem jest wysuwany mikrofon. Dlaczego? Wielokrotnie gdzieś odłożyłem doczepianą końcówkę i później strasznie długo męczyłem się, by ją znaleźć. 

 

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments