Testy genetyczne w Vitagenum czyli poznaję swój organizm (opinie)

0
14

Nie ma nic bardziej tajemniczego i niezwykle ciekawego jak ludzki organizm. Mimo wielkiego postępu różnych dziedzin nauki, wciąż mało wiemy o nas samych. Dlatego z dużym zainteresowaniem postanowiłem poddać się testom genetycznym Vitagenum.

Vitagenum to firma z mojego rodzinnego miasta – Lublina. Zajmuje się odczytywaniem informacji genetycznych z ludzkiego DNA. Dzięki sprawdzonej metodologii i autorskiej technologii, naukowcy są w stanie zajrzeć do wnętrza naszego organizmu oraz sprawdzić o nim wiele informacji, których często nie poznalibyśmy w żaden inny sposób. Aktualnie każda zainteresowana osoba może skorzystać z testów dostosowanych do kobiet, mężczyzn, osób, które chcą odkryć swoje predyspozycje sportowe, z problemami zdrowotnymi czy poszukujących talentów i predyspozycji u swoich dzieci. Ciekawymi pakietami są badania na nietolerancje pokarmowe, ocena ryzyka łysienia u mężczyzn czy wpływu stresu na nasz organizm wraz z szytym na miarę programem na jego najlepsze łagodzenie. 

Przygotowanie do badania genetycznego

Po wyborze odpowiedniego pakietu na www.vitagenum.pl otrzymujemy pocztą specjalną paczkę. W środku metalowego opakowania znajduje się mniejsze pudełeczko, dwie szczelnie zamknięte fiolki, formularz zgody na badanie, instrukcja obsługi oraz jednorazowe rękawiczki. Wszystko zostało tak przemyślane, by dzięki krótkim, obrazkowym instrukcjom, każda osoba mogła pobrać swoje DNA w domu. Brzmi to bardzo inwazyjnie, ale w rzeczywistości, jest to bardzo proste i trwa krótką chwilę. Wystarczy umyć ręce, założyć jednorazowe rękawiczki, odkręcić fiolkę i za pomocą specjalnego patyczka z wacikiem – pocierać wewnętrzną stronę policzka przez kilkadziesiąt sekund. W zestawie jest również drugi taki patyczek by zredukować ryzyko np. źle pobranej próbki czy jej zanieczyszczenia.

Ważna sprawa – na 30 minut przed pobraniem DNA, nie powinniśmy jeść, pić, palić, rzuć gumy czy myć zębów. Przed samym pobraniem należy opłukać usta czystą wodą.



Po nasączeniu patyczka naszą śliną, chowamy go do próbówki z zestawu, szczelnie zakręcamy i wkładamy do mniejszego, metalowego pudełka. W dołączonym formularzu należy podać podstawowe dane oraz informację o wybranym badaniu. W zestawie jest także koperta zwrotna, którą wystarczy zanieść na pocztę – jest już przedpłacona i zaadresowana. Na wyniki badań trzeba czekać do 4 tygodni. Gdy są już gotowe, dostajemy wiadomość e-mail.

Wyniki badania genetycznego

Spośród kilkunastu dostępnych wariantów, wybrałem badanie FitOn. Test genetyczny miał za zadanie sprawdzenie m.in. moich predyspozycji sportowych, ale także gospodarkę głównych składników odżywczych czy witamin. To wszystko ma ważny wpływ na osiągane wyniki, nie tylko w sporcie. Badanie podsumowuje raport oraz konsultacja z tzw. genodoradcą – ekspertem Vitagenum, który wyjaśni poszczególne wyniki i wskaże, co możemy zrobić z tą wiedzą.



Muszę przyznać, że byłem zaskoczony objętością raportu. Liczy aż 96 stron i podzielony został na wątki tematyczne. Są to ciekawe zagadnienia, które w prosty sposób i dzięki licznym wskaźnikom pozwalają zrozumieć poszczególne wyniki.

Wnioski z badania genetycznego

Już na samym początku raportu mogę przeczytać, że mam dość wolny metabolizm pożywienia, co może powodować zwiększone ryzyko otyłości oraz problemy przy stosowaniu diet odchudzających. Nieprawidłowo funkcjonujący gen powoduje większe niż normalnie odkładanie tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha (to akurat widać 🙂 )

Z pośród rzeczy, które mnie zaskoczyły są m.in. informacja, że witamina D w moim organizmie jest nieefektywnie transportowana. Sprawia to, że w moim krwioobiegu jest jest zbyt mało, a to może powodować wiele problemów i chorób. Jednocześnie otrzymałem szereg wskazówek, jak w tym przypadku mogę zapewnić odpowiednią jej ilość by wyeliminować ryzyko związane z jej brakiem. 

Niezwykle ciekawym wskaźnikiem jest metabolizm kofeiny. Kawy nie potrzebuję pić, bo zawsze rano budzę się przed budzikiem i mam zawsze wiele energii. Kawę piję dla towarzystwa i smaku. Mogę pić ją również wieczorami, bo nie ma na mnie żadnego wpływu. Wiele osób zawsze dziwiło się tym faktem. Badanie genetyczne pokazało, że metabolizm kofeiny oraz niektórych leków czy hormonu snu jest u mnie ekstremalnie szybki. Powoduje to z kolei, że kawa czy część leków po prostu na mnie nie działa. Wśród leków jest m.in. paracetamol. Dostałem także wskazówki jak mogę naturalnymi sposobami wydłużyć działanie takich leków. 

Test miał wskazać także, jakie mam predyspozycje sportowe. Moi bliscy i znajomi zauważyli, że jestem zdolny do dużego wysiłku w krótkim czasie. Bardzo szybkie sprinty w trakcie gry w piłkę, podnoszenie ciężkich rzeczy, wbieganie po schodach, bieganie dookoła innych joggingujących osób czy nagłe zwiększanie tempa w trakcie jazdy na rowerze to coś, z czego zawsze słynąłem. Co na to nauka? Badanie pokazało, że mój organizm wytwarza w mięśniach dodatkowe białko tzw. alfa-aktyninę-3, dzięki temu moje mięśnie zyskują specjalne właściwości, które mogę wykorzystać w sportach wymagających dużej dynamiki i siły skurczu mięśni. Okazuje się, że nie wszyscy ludzie posiadają genetyczną zdolność do wytwarzania tego  białka. Mój sportowy potencjał to właśnie nagłe zrywy, ale przez to mięśnie spalają też więcej energii, mają tendencję do większego napinania się, więc wytrzymałość jest też niższa i muszę pamiętać by regularnie rozciągać i rozluźniać zmęczone mięśnie. 

Resumując. Czy warto było poddać się testom genetycznym? Moim zdaniem tak i również polecam Wam coś takiego. Wyniki pomogły odpowiedzieć na pytania, które zadawałem sobie od wielu lat. Dokładny opis pokazał mi nie tylko same wskaźniki ale także dokładne opisy, co mogę zrobić by w maksymalny sposób usprawnić funkcjonowanie swojego organizmu. Myślę teraz nad kolejnymi takimi testami, w szczególności na nietolerancje pokarmowe, bo alergie to zmora dzisiejszych czasów. 

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o