Są takie urządzenia, które nie mają za zadanie ratować źle oświetlonego kadru. Nie zastąpią dużej lampy studyjnej, nie rozjaśnią całego pomieszczenia i nie sprawią, że noc nagle zmieni się w dzień.
Mogą jednak zrobić coś zupełnie innego. Zwyczajna ściana przestaje wyglądać zwyczajnie, produkt zyskuje ciekawszą oprawę, a nagrywana osoba zostaje subtelnie oddzielona światłem od tła. Czasami właśnie taki niewielki akcent sprawia, że prosty kadr zaczyna wyglądać znacznie bardziej profesjonalnie.
Do takich zadań zaprojektowano NEEWER BASICS FL10 oraz FL20. Producent nazywa je fotograficznymi latarkami LED. Ja określiłbym je raczej jako niewielkie, mobilne reflektory efektowe z regulowaną wiązką i możliwością wyświetlania wzorów GOBO.
Mniejszy FL10 ma moc 10 W, natomiast większy FL20 oferuje 20 W. Mogłoby się więc wydawać, że wystarczy spojrzeć na liczby i wybrać mocniejszy model. W praktyce różnice okazują się bardziej złożone.
FL20 jest jaśniejszy, lepiej spasowany i oferuje przyjemniejsze odcienie światła, ale nie wygląda tak, jakby świecił dwa razy mocniej. FL10 pozostaje natomiast lżejszy, cichszy i może być lepszym wyborem do pracy z bliska.
Obie lampy otrzymałem bezpośrednio od firmy NEEWER do porównania. Wszystkie opisane różnice wynikają z moich praktycznych testów obu egzemplarzy.
Pełne porównanie, przykłady kolorów, regulację wiązki i działanie filtrów GOBO pokazuję w materiale wideo:
NEEWER FL10 vs FL20 – porównanie parametrów
| Parametr | NEEWER FL10 | NEEWER FL20 |
| Moc | 10 W | 20 W |
| Maksymalne natężenie światła | 1620 lx z 0,5 m | 3000 lx z 0,5 m |
| Warunki pomiaru | światło 2000 K | światło 2000 K |
| Regulacja jasności | 1-100% | 1-100% |
| Dostępne kolory | 4 | 4 |
| Filtry GOBO | 20 | 20 |
| Regulacja kąta wiązki | około 10-60 stopni | około 10-60 stopni |
| CRI/TLCI dla bieli | 95+/96+ | 95+/96+ |
| Akumulator | 27,75 Wh | 49,95 Wh |
| Deklarowany czas pracy | do 180 minut | do 180 minut |
| Czas ładowania | około 270 minut | około 270 minut |
| Zasilanie USB-C | 5 V/2 A | 5 V/3 A |
| Punkty montażowe | 3 gwinty 1/4 cala | 3 gwinty 1/4 cala |
| Wymiary | 155 x 53,5 mm | 177 x 52 mm |
| Masa | 416 g | 543 g |
Budowa, montaż i jakość wykonania
Oba modele mają formę metalowej latarki zakończonej dużą soczewką. FL10 waży 416 g, a FL20 543 g. Większy model jest więc cięższy o 127 g, ale żadnego z nich nie określiłbym jako szczególnie ciężki.
Lampy można trzymać w dłoni, schować do torby fotograficznej albo zamontować na statywie. Każda ma trzy standardowe gwinty 1/4 cala. Jeden znajduje się na dole, a dwa kolejne po bokach. Pozwala to ustawić urządzenie pionowo, poziomo albo przykręcić je do ramienia fotograficznego.
W zestawie zabrakło mi prostego zacisku. Do takiej lampy od razu dokupiłbym uchwyt typu super clamp z małą głowicą kulową. Można wtedy zamontować światło na karniszu, półce, statywie, biurku lub dowolnym elemencie znajdującym się poza kadrem.
Tak ustawiona lampa może pełnić funkcję światła krawędziowego, podświetlać włosy podczas wywiadu albo tworzyć kolorową plamę na ścianie.
Pod względem spasowania lepiej wypadł FL20. W moim egzemplarzu FL10 element soczewki miał minimalny luz i delikatnie grzechotał podczas poruszania lampą. Przednią część można odkręcić, ale nie znalazłem możliwości dodatkowego dokręcenia samej optyki.
Nie wiem, czy problem dotyczy wszystkich FL10. Traktuję go jako uwagę odnoszącą się do mojego egzemplarza, a nie wadę całej serii. Testowany FL20 był spasowany prawidłowo i nie wydawał podobnych dźwięków.
Regulowany zoom i kontrola wiązki światła
Obie lampy mają mechanicznie regulowany zoom. Wysuwając przednią część z soczewką, zmieniamy kąt świecenia w zakresie od około 10 do 60 stopni.
Można w ten sposób uzyskać niewielką, intensywną plamę światła albo znacznie szerszą wiązkę. Mechanizm stawia przyjemny opór. Do zmiany ustawienia trzeba użyć niewielkiej siły, ale dzięki temu tubus nie przesuwa się samoczynnie po zamontowaniu lampy pod kątem.
Ta funkcja daje obu modelom przewagę nad prostymi panelami LED. Zamiast zalewać światłem całe otoczenie, możemy skierować je dokładnie na wybrany fragment ściany, produktu albo sylwetki.
W praktyce FL20 mocniej wypełnia środkową część wiązki. FL10 rozprowadza relatywnie więcej światła przy jej krawędziach. Różnica nie dotyczy więc wyłącznie jasności, ale również sposobu, w jaki soczewka rozkłada światło.
Czy FL20 świeci dwa razy mocniej od FL10?
Nie. FL20 jest wyraźnie jaśniejszy, ale wizualnie nie wygląda jak lampa emitująca dwa razy więcej światła.
Producent deklaruje 1620 lx dla FL10 i 3000 lx dla FL20. Obie wartości zmierzono z odległości 0,5 m przy użyciu żółtego światła o temperaturze 2000 K.
FL20 ma dwa razy większą moc znamionową i około 85% wyższy wynik w luksach. Wzrost z 1620 do 3000 lx odpowiada jednak mniej więcej 0,9 stopnia ekspozycji.
Jest to różnica zauważalna dla aparatu i kamery, ale ludzkie oko nie odbiera jej jako podwojenia jasności. Tym bardziej że wynik producenta dotyczy najmocniejszego żółtego trybu, a nie każdej dostępnej barwy.
FL20 oferuje większy zapas i lepiej radzi sobie z oświetlaniem obiektu z dalszej odległości. Nie należy jednak kupować go z oczekiwaniem, że wizualnie będzie świecił dwukrotnie mocniej od FL10.
Czy NEEWER FL10 i FL20 oferują prawdziwe RGB?
Nie. Oznaczenie RGB może sugerować możliwość ustawienia praktycznie dowolnego koloru, ale oba modele oferują wyłącznie cztery fabryczne barwy.
W urządzeniach zastosowano osobne diody emitujące:
- ciepłą biel,
- światło czerwone,
- światło niebieskie,
- światło pomarańczowo-żółte.
Nie można mieszać ich ze sobą. Nie ustawimy zieleni, fioletu, turkusu ani konkretnego odcienia pasującego do scenografii lub identyfikacji wizualnej kanału.
W moim przypadku jest to odczuwalne, ponieważ często korzystam z niebieskiego światła lekko przechodzącego w fiolet. Tutaj pozostaję ograniczony do fabrycznego niebieskiego, który w dodatku wygląda inaczej w każdym modelu.
W FL20 niebieski jest ciemniejszy, głębszy i delikatnie połączony z chłodną bielą. FL10 wyraźniej przesuwa go w kierunku cyjanu lub koloru morskiego.
Różni się także biel. FL10 ma zauważalnie bardziej zielonkawy tint. W FL20 jest mniej zieleni, a światło delikatnie przesuwa się w kierunku czerwieni lub magenty. FL20 daje mi przyjemniejszy i bardziej neutralny efekt, szczególnie przy łączeniu go z innymi lampami.
Wysoki współczynnik CRI nie oznacza automatycznie identycznego odcienia bieli. Informuje przede wszystkim o zdolności do prawidłowego odwzorowania kolorów oświetlanych przedmiotów, a nie o braku przesunięcia bieli w stronę zieleni lub magenty.
Co ciekawe, w obu modelach zastosowano inną kolejność przełączania kolorów. Jeżeli włączymy FL10 i FL20 jednocześnie i zaczniemy naciskać ich pokrętła, lampy nie będą uruchamiać tych samych barw w tym samym momencie. Przy korzystaniu z jednego urządzenia nie ma to znaczenia, ale przy próbie zsynchronizowania pary może być irytujące.
Filtry GOBO są największą atrakcją zestawu
Do każdego modelu dołączono 20 filtrów GOBO. Pozwalają one wyświetlać na ścianie wzory okien, żaluzji, liści, kropek, figur geometrycznych oraz inne dekoracyjne motywy.
W połączeniu z regulowanym zoomem daje to sporo możliwości. Można stworzyć efekt światła wpadającego przez okno, dodać teksturę do portretu, uatrakcyjnić pustą ścianę albo podświetlić fotografowany produkt.
Im ciemniejsze otoczenie, tym wzór jest wyraźniejszy. W mocno oświetlonym pomieszczeniu GOBO może zniknąć, szczególnie podczas korzystania z FL10.
Sam montaż filtrów nie został najlepiej przemyślany. Najpierw na głowicę zakładamy silikonową nasadkę, a następnie lekko wyginamy filtr i przeciskamy jego wypustkę przez stosunkowo mały otwór.
Szybka wymiana wzorów jest niewygodna. Filtr trzeba zgiąć, a zbyt mocne odchylenie może z czasem uszkodzić jego końcówkę. Znacznie wygodniejszy byłby szerszy otwór umożliwiający wsunięcie filtra, a następnie zablokowanie go przez obrócenie nasadki.
W zestawie brakuje również prostego dyfuzora. Niewielka mleczna nakładka pozwoliłaby rozproszyć światło i ułatwiłaby fotografowanie niewielkich produktów z bliska. Silikonowy snoot ogranicza wiązkę i umożliwia zamontowanie GOBO, ale nie zastępuje softboxa.
FL20 generuje delikatny szum
Po uruchomieniu FL20 i zbliżeniu ucha do obudowy słychać delikatny, stały szum. Przypomina on pracę niewielkiego wentylatora.
Nie rozbierałem urządzenia, dlatego nie potwierdzę, który podzespół odpowiada za ten dźwięk. Szum pojawia się nawet wtedy, gdy urządzenie pozostaje w trybie gotowości i diody jeszcze nie świecą.
Z normalnej odległości łatwo go przeoczyć. Problem może pojawić się dopiero wtedy, gdy lampa zostanie ustawiona bardzo blisko czułego mikrofonu w cichym pomieszczeniu.
FL10 również emituje minimalny dźwięk, ale trzeba się mocno skupić, żeby go usłyszeć. Mniejszy model będzie więc bezpieczniejszym wyborem do nagrywania bardzo cichych scen z mikrofonem ustawionym blisko światła.
Akumulator i zasilanie przez USB-C
Obie lampy mają wbudowane akumulatory. FL10 oferuje 27,75 Wh, natomiast FL20 prawie 50 Wh.
Pomimo dwukrotnie większej mocy FL20 producent deklaruje w obu modelach do 180 minut pracy przy maksymalnym ustawieniu. Ładowanie trwa około 270 minut, czyli 4,5 godziny.
Lampy można ładować i zasilać przez USB-C. Współpracują również z powerbankiem, co zwiększa ich użyteczność podczas pracy w terenie.
Zauważyłem jednak, że podczas korzystania z zewnętrznego zasilania jasność może nieznacznie spaść. W przypadku FL20 częściowym wyjaśnieniem może być wejście 5 V/3 A, które zapewnia maksymalnie około 15 W, podczas gdy nominalna moc lampy wynosi 20 W.
Wbudowany akumulator pozwala zabrać lampy na zdjęcia po zmroku, wykorzystać je w miejscu bez dostępu do gniazdka albo szybko zbudować oświetlenie do ujęcia produktowego.
Nie są to jednak urządzenia, które wygrają z mocnym światłem słonecznym. FL10 podczas pracy w pełnym słońcu będzie praktycznie niewidoczny. FL20 ma większy zapas, ale również najlepiej sprawdza się w cieniu, po zmroku lub w kontrolowanych warunkach.
Sterowanie jest proste, dopóki lampa znajduje się pod ręką
Wszystkimi funkcjami sterujemy jednym pokrętłem. Obracanie zmienia jasność, krótkie naciśnięcie przełącza kolor, a przytrzymanie odpowiada za uruchamianie i wyłączanie urządzenia.
Dopóki trzymamy lampę w dłoni albo ustawimy ją na niewielkim statywie, rozwiązanie jest proste i wygodne.
Problem zaczyna się wtedy, gdy zamontujemy światło wysoko, za nagrywaną osobą albo w trudno dostępnym miejscu. Po powrocie za kamerę może się okazać, że lampa świeci zbyt mocno. Trzeba do niej ponownie podejść, zmienić ustawienie i wrócić do aparatu.
W obu modelach brakuje aplikacji i pilota. Możliwość zdalnej regulacji mocy oraz przełączania kolorów byłaby jedną z najbardziej użytecznych zmian w kolejnej generacji.
Do czego można wykorzystać FL10 i FL20?
NEEWER FL10 i FL20 najlepiej sprawdzają się jako światła efektowe, a nie główne źródła oświetlenia.
Można wykorzystać je jako:
- światło krawędziowe,
- podświetlenie włosów,
- kolorowy akcent na ścianie,
- reflektor do fotografii produktowej,
- projektor wzorów GOBO,
- dodatkowe światło podczas wywiadu,
- element oświetlenia ujęć B-roll,
- mobilne światło do fotografowania elektroniki, jedzenia, rowerów lub modeli.
Technicznie można próbować ustawić je jako światło główne, ale nie jest to ich najlepsze zastosowanie. Wiązka pozostaje stosunkowo twarda, moc jest ograniczona, a brak regulacji temperatury bieli utrudnia dopasowanie do pozostałego oświetlenia.
Jeżeli potrzebujecie podstawowego światła do studia, lepszym rozwiązaniem będzie większa lampa z mocowaniem Bowens i softboxem.
FL10 i FL20 należy traktować jako uzupełnienie większego zestawu. Jedna dobrze ustawiona plama światła potrafi sprawić, że płaskie i nudne tło zyska głębię. Właśnie w takich sytuacjach te lampy pokazują swój największy potencjał.
NEEWER FL10 czy FL20 – który model wybrać?
Dla kogo FL10?
FL10 jest lżejszy, cichszy i znacznie tańszy. Powinien wystarczyć do pracy z bliska w ciemnym lub umiarkowanie oświetlonym pomieszczeniu.
To rozsądny wybór dla osoby, która okazjonalnie chce podświetlić produkt, ścianę albo fragment tła. Sprawdzi się także tam, gdzie lampa będzie ustawiona blisko mikrofonu.
Dla kogo FL20?
FL20 jest lepiej spasowany, ma większy akumulator, większe diody i bardziej intensywny środek wiązki. Oferuje również przyjemniejszą biel i głębszy niebieski.
Nie jest wizualnie dwa razy jaśniejszy, ale zapewnia większy zapas. Można go ustawić dalej od fotografowanego obiektu, mocniej przymknąć albo wykorzystać w nieco jaśniejszym otoczeniu.
Zazwyczaj wolę kupić mocniejsze światło i w razie potrzeby je przyciemnić, niż później próbować wycisnąć dodatkową jasność ze słabszego modelu. Dlatego z tej dwójki wybrałbym FL20.
Gdzie kupić NEEWER FL10 i FL20?
W chwili przygotowywania porównania FL10 kosztował w europejskim sklepie producenta 59,99 euro, natomiast FL20 wyceniono na 102,99 euro. Ceny i dostępność mogą się zmieniać.
FL20 kosztuje około 72% więcej od FL10. Dopłata nie daje dwukrotnie większej jasności, ale zapewnia większy zapas mocy, pojemniejszy akumulator, lepsze spasowanie i przyjemniejsze odcienie światła.
Czy warto kupić NEEWER FL10 lub FL20?
Oba modele mają sens, jeżeli potrzebujemy niewielkiego, mobilnego światła efektowego z regulowaną wiązką i filtrami GOBO.
FL10 jest rozsądniejszym wyborem dla osoby szukającej tańszego dodatku do okazjonalnego podświetlania produktów i tła. Jest też cichszy i lżejszy.
FL20 wygrywa jakością wykonania, jasnością, rozkładem wiązki, pojemnością akumulatora i odcieniami światła. Nie jest jednak pozbawiony wad. Nadal otrzymujemy tylko cztery kolory, bez regulacji temperatury bieli, aplikacji, pilota i dyfuzora. Wymiana filtrów GOBO pozostaje niewygodna.
Nie są to lampy, wokół których budowałbym całe studio. To raczej akcesoria, które wrzucamy do torby i wyciągamy wtedy, gdy zwykłemu kadrowi brakuje charakteru.
Jeżeli właśnie takiego mobilnego światła szukacie, oba modele mogą być bardzo przydatne. FL10 jest wariantem ekonomicznym, natomiast FL20 oferuje większą uniwersalność i to jego uznaję za zwycięzcę porównania.
FAQ
Czy NEEWER FL10 i FL20 mogą zastąpić lampę studyjną?
Nie. Są to przede wszystkim niewielkie lampy efektowe przeznaczone do podświetlania tła, produktów, włosów lub krawędzi sylwetki. Do oświetlenia całej osoby lub pomieszczenia lepiej wykorzystać większą lampę z softboxem.
Czy FL20 świeci dwa razy mocniej od FL10?
FL20 ma dwukrotnie większą moc znamionową, ale wizualnie nie świeci dwa razy mocniej. Deklarowane natężenie rośnie z 1620 do 3000 lx, co odpowiada około 0,9 stopnia ekspozycji.
Czy FL10 i FL20 są prawdziwymi lampami RGB?
Nie. Oba modele oferują cztery gotowe kolory i nie pozwalają ich mieszać. Nie można ustawić dowolnego odcienia zieleni, fioletu, turkusu ani zmienić temperatury bieli.
Ile filtrów GOBO znajduje się w zestawie?
Do każdego modelu dołączono 20 filtrów GOBO. Pozwalają one wyświetlać między innymi wzory okien, żaluzji, liści, kropek oraz figur geometrycznych.
Jak długo FL10 i FL20 pracują na akumulatorze?
Producent deklaruje do 180 minut pracy przy maksymalnej jasności dla obu modeli. Pełne ładowanie przez USB-C zajmuje około 270 minut.
Czy lampy można zasilać z powerbanku?
Tak. Oba modele mogą pracować z zewnętrznym zasilaniem USB-C. Podczas testu zauważyłem jednak niewielki spadek jasności, szczególnie w przypadku mocniejszego FL20.
Który model warto kupić?
FL10 warto wybrać do okazjonalnej pracy z bliska, szczególnie jeśli zależy nam na niższej cenie i cichszym działaniu. FL20 jest lepszym wyborem dla osoby, która chce większego zapasu jasności, lepszego wykonania i pojemniejszego akumulatora.
