Hoover Ultra Vortex:  Nieduży odkurzacz do walki z roztoczami

0
18

Hoover Ultra Vortex to nieduży przewodowy odkurzacz, którego głównym zadaniem jest eliminacja roztoczy z kanap i materacy. Jak działa w praktyce i czy warto go kupić? Zapraszam na test.

Ultra Vortex to urządzenie, które na upartego moglibyśmy schować w pudełku po butach. Jest nieduże i w miarę lekkie. To ważne cechy, bo odkurzacz będziemy trzymali jedną ręką i większy ciężar zdecydowanie wpłynąłby na komfort użytkowania.

Ten mobilny odkurzacz to urządzenie 3 w 1. Muszę przyznać, że podoba mi się jego wygląd – jest kompaktowy z rzucającą się w oczy turboszczotką i dużym pojemnikiem bezworkowym. Na głównej rączce znalazło się miejsce na dwa przyciski – większy do włączenia sprzętu, mniejszy do sterowania funkcjami. W domyślnym trybie pracuje ssawka, turboszczotka oraz lampa UV. Wciskając przełącznik możemy kolejno wyłączać poszczególne elementy poza oczywiście ssawką.



Hoover Ultra Vortex
Hoover Ultra Vortex

Gdy końcówka odkurzacza wykryje, że zbliżyliśmy ją do podłoża – włącza się lampa UVC. Wytwarzane przez nią promieniowanie ma za zadanie zabijać drobnoustroje i roztocza. Cały kurz zbiera się do bezworkowego pojemnika, który możemy zdjąć i opróżnić.

Hoover Ultra Vortex w praktyce

Hoover Ultra Vortex
Hoover Ultra Vortex

Jak to wszystko wygląda w praktyce? Odkurzacz faktycznie dobrze leży w dłoni i mimo początkowych obaw, że będę przypadkiem wciskał wystające z obudowy przyciski – nic takiego się nie stało. Turboszczotka jest dość szeroka i jest to stały element – nie ma możliwości zmiany na żadną inną końcówkę, a przydałaby się wersja mini, dzięki czemu Ultra Vortex można byłoby wykorzystać do mniej równych powierzchni – np. fotele w domu, czy w aucie.

Ultra Vortex radzi sobie zadziwiająco dobrze w trakcie odkurzania. Działa najlepiej na większych i płaskich powierzchniach, do których przylega całą szerokością szczotki. Urządzenie testowałem na 2 fotelach, kanapie, wersalce i w miarę nowym materacu. Byłem mocno zaskoczony, gdy okazało się, po 2-minutowym odkurzaniu materaca, w pojemniku odkurzacza pojawiło się około 2 łyżek ubitego kurzu! Materac kupiłem niecały rok temu, na jego wierzch nakładany jest specjalny ochronny materiał, a na całość dodatkowo prześcieradło. Mimo to, zdążył zebrać już tak dużo kurzu, w którym codziennie śpię. Warto przy tym dodać, że jestem uczulony na kurz i regularnie sprzątam w mieszkaniu. Szybko okazało się, że testując sprzęt na kolejnych powierzchniach, zaskoczenie rosło jeszcze bardziej.



Hoover Ultra Vortex

Lampa UVC w odkurzaczu

Przy zbliżaniu urządzenia do odkurzanej powierzchni – zapala się lampa UVC. Traktuję ją jako ciekawostkę, bo wartość dawki promieniowania zależy od czasu naświetlania oraz mocy i kierunki padania wiązki. Aby uzyskać najlepsze efekty musielibyśmy odkurzać dane miejsce przez przynajmniej kilkanaście do kilkudziesięciu sekund bez przerwy. O wiele lepszym pomysłem, byłoby zamocowanie takiej lampy nad zbiornikiem na kurz. W końcu, tak czy siak, w pewnym momencie musimy opróżnić gdzieś zbiornik z całą fauną i florą naszego mieszkania.  A możemy to zrobić w łatwy sposób – wystarczy wyjąć zbiornik zwalniając przyciskiem blokadę. Tam znajdziemy filtr powietrza i kolejny zatrzask – tym razem kryjący wszelki brud z naszego mieszkania.

Hoover Ultra Vortex

Urządzenie dobrze sobie radzi w trakcie odkurzania, ale z nie wiadomego powodu – całe bardzo szybko pokryło się warstwą kurzu. Mógłbym porównać to do nalotu, który zostawiła na moich rękach i samym urządzeniu szlifierka mimośrodowa, gdy polerowałem kilka desek do projektu ogrodowego. Okazało się, że po 5 minutowym odkurzaniu mebli, filtr powietrza cały zalepił się warstwą kurzu w konsystencji przypominającej mąkę. Po oczyszczeniu filtra, po kilku chwilach znów wystąpił ponowny problem.

PRZEGLĄD RECENZJI
Cena
7
Funkcjonalność
6
Łatwość obsługi
9
Skuteczność odkurzania
9
Czy kupiłbym ponownie
8
Poprzedni artykuł50. rocznica lądowania na Księżycu: Blok programowy na National Geographic
Następny artykułOdkurzacz bezprzewodowy Hoover H-Free Home XL
Prowadzę bloga jotem.in od 2013 roku. Prywatnie zajmuje się programowaniem, marketingiem i zarządzaniem mediami. Hobbistycznie lubię robić zdjęcia oraz kręcić filmy.

Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o