Z nation. Strasznie słaby serial o zombie

0
30
Z nation recenzja
Z nation recenzja

Do tej pory ukazało się mnóstwo filmów i seriali traktujących o zombie. Czy w tym temacie jest jeszcze miejsce aby pokazać coś kreatywnego? Coś, aby przyciągnęło ludzi przed telewizory? Niestety serial Z nation okazał się bardzo przeciętny. Recenzja

O czym jest serial Z nation? Ano o zombie. Świat po raz kolejny ogarnia wirus, który sprawia, że ludzie zmieniają się w zombie, których jedynym celem jest zjadanie innych ludzi i przekazywanie dalej wirusa. W serialu The Strain wątek został pokazany w ciekawy sposób. Zombie byłby tak naprawdę wampirami z obowiązującą hierarchią i potrafiły się organizować. Tutaj zombie to zombie. Może spaść z wysokości kilku pięter i dalej będzie chodziło, a nawet biegało aby dopaść główną ofiarę schowaną w samochodzie. Jednak, gdy główny bohater wyjdzie z samochodu, Zombie nagle się zawieszają i nie wiedzą, co robić.

W pilocie serialu widzimy komandosa sił specjalnych, który ochrania ośrodek badań naukowych. Rząd wprowadził nową doktrynę, która umożliwia naukowcom testy na ludziach bez ich zgody. Do tej pory, wszelkie próby podania „lekarstwa na bycie zombie” zabijało obiekt doświadczalny. Nagle ośrodek zaatakowała horda zombie, przez co siły specjalne zarządziły ewakuację. Okazało się, że jeden z pacjentów, mimo wielu ugryzień, przeżył i ma się „całkiem nieźle”. W porozumieniu z wojskowym koordynatorem, obywatelem Z, żołnierz otrzymuje rozkaz dostarczenia ocalałego do ośrodka badawczego na drugi koniec kraju. Pojawia się szansa na ocalenie losów ludzkości. A raczej tego, co niej zostało.

Jest to jakiś pomysł na ugryzienie tematu serialu o zombie. Jednak bardzo słaby dobór postaci od początku zabija ten serial. Mam na myśli DJ Qualls, który został tytułowym obywatelem Z – super żołnierzem, który samotnie stacjonuje w bazie na Alasce i koordynuje wszelkie działania związane z misją transportu pacjenta. To jakby do tej roli obsadzić… Jasia Fasolę. Po trzech odcinkach miałem już dość oglądania Quallsa. Gdy już zaczniemy lubić inną z postaci, to ta niemal od razu ginie przed kamerą.

Obejrzałem w sumie 5 pierwszych odcinków, po których jasno widać, że scenarzyści nie mają pomysłu na serial i planują go szybko zakończyć. Niektórzy porównują serial do The Walking Dead, ale wybaczcie, nie ma tutaj czego porównywać.

 



 



Dodaj komentarz

Please Login to comment
  Subscribe  
Powiadom o