Próbujemy herbatę: Teekanne Zen Chai Tea

2
775
Zen Chai Tea od Teekanne
Zen Chai Tea od Teekanne

W ramach działu “próbujemy herbatę” będę kupował a następnie opisywał najróżniejsze herbaty od różnych producentów, które można kupić w sklepie. Na pierwszy ogień Zen Chai Tea od Teekanne.

Od dawna jestem miłośnikiem zielonej herbaty. Piję ją codziennie i to po kilka razy. Jednak herbaty różnych producentów bardzo różnią się smakiem. Bardzo mnie zdziwiło, że normalna zielona herbata od nieznanego producenta, którą można kupić za grosze, smakuje wyśmienicie, a ta od czołowej firmie – jak mokre siano. Dlatego postanowiłem kupować i testować różne smaki i gatunki herbat. Całość zakończy ranking najlepszych herbat i najgorszych.

Zen Chai Tea to herbata zielona od firmy Teekanne. Opakowanie dwudziestu torebek kosztuje średnio około 4 zł 80 groszy. Jest dostępna niemal w każdym większym sklepie. Tuż po otwarciu Zen Chai Tea możemy wyczuć słodki, ale bardzo przyjemny aromat. Producent obiecuje smak zielonej herbaty, cytrusów i mango. Aby był najbardziej wyczuwalny, zaleca zaparzać herbatę przez 3 do pięciu minut. Ja zawsze robię herbatę w wielkich kubkach. Nawet pół litrowych.



Jaka herbata Zen Chai Tea jest w smaku?

Przede wszystkim nie czuć siana. Może to dziwnie zabrzmi, ale to co odrzuca wiele osób w zielonej herbacie, to dziwny posmak torebki i herbaty. Może kojarzyć się właśnie z aromatem mokrej trawy bądź siana. Ja wylewam od razu i wyrzucam taką herbatę.

Zen Chai Tea po zaparzeniu pachnie świetnie. Można wyczuć delikatny aromat mango. Po spróbowaniu pozostawia przyjemny smak owoców. Smak, który polubiłem.

 

Zen Chai Tea od Teekanne
Zen Chai Tea od Teekanne
Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Anka :)
Anka :)
4 lat temu

Trudno się nie zgodzić: faktycznie jedna z najlepszyhc zielonych herbat jakie miałam okazję pić

Natalia Oleszko
Natalia Oleszko
3 lat temu

Moja ulubiona <3 spróbowałam pierwszy raz rok temu u siostry i przepadłam 🙂 od tamtej pory zawsze mam jej spory zapas 🙂 i rzeczywiście brak posmaku siana to wielki plus