Tak wyglądał Orszak Trzech Króli w Lublinie

Tak wyglądał Orszak Trzech Króli w Lublinie

W poniedziałek 6 stycznia wybrałem się na Orszak Trzech Króli w Lublinie. Nie spodziewałem się, że tak wiele osób przyjdzie na tego typu wydarzenie. Nie spodziewałem się również, że tak dużo osób nie potrafi zachowywać się w publicznym miejscu i to jeszcze przed dużą liczbą dzieci. W końcu od kogo mają uczyć się dzieciaki, jak nie od rodziców?

Największą popularnością wśród zwiedzających cieszył się… czarnoskóry mężczyzna, który wcielił się w rolę króla z Afryki. Przez cały czas stała do niego dość długa kolejka dzieci, których rodzice robili im wspólne zdjęcia. Sam król był uśmiechnięty i chętnie pozował do zdjęć. W pewnym momencie wyciągnął sakiewkę. W niej miał schowane cukierki, które chciał rozdawać w trakcie oficjalnej części orszaku. Nie mógł się jednak powstrzymać, aby poczęstować nimi kilkoro dzieci.

Odszedłem kilka kroków od “centrum wydarzeń”, aby pogrzebać chwilę w aparacie. Naglę słyszę jedną z mam, która kucając przy dziecku powiedziała mu:

– Idź szybko, rozdają cukierki za darmo! – popędza młoda kobieta swoje dziecko. Dzieciak podszedł do króla z wystawioną ręką. A za nim kolejne.

Inne dzieciaki były przez rodziców wręcz pchane w ręce jednego z trzech króli. Jedno z nich bardzo nie chciało i się rozpłakało.

Nikt nie policzył, ile osób przyszło w poniedziałek na orszak. W zeszłym roku organizatorzy szacowali, że mogło być ich nawet 4 tys. W tym roku było ich znacznie więcej. Sam szlak orszaku w Lublinie wiódł przez dość wąskie uliczki. Pierwszą dużą przeszkodą były wielkie schody prowadzące z Lubelskiego Zamku (na filmie widać, ile tam było osób). Tutaj ciekawostka, nie małe dzieci, a osoby w dość zaawansowanym wieku wszelkimi sposobami próbowały podejść w centrum wydarzeń. Były wulgaryzmy, rozpychanie się łokciami, a nawet przepychanie. Widziałem, jak kobieta przed 30 przewróciła na trawie porastającej wzniesienie Zamku. Wcześniej ktoś wypchnął ją z tłumu. Sam początek orszaku opóźnił się, bo ludzi było tak dużo, że ciężko było uczestnikom wyjść z dziedzińca Zamku. Ludzie po prostu nie chcieli przepuścić Trzech Króli (lol)

Fajnie, że coś się po raz kolejny dzieje w mieście. Szkoda, że po raz kolejny ludzie pokazują totalny brak kultury.

Przeczytaj także: